Wiem, że trudno już dostać świeże szparagi, jednak chcę podzielić się z wami tym przepisem, ponieważ łatwo go zmodyfikować (np. zamiast zielonych szparagów użyć fasolkę szparagową) lub zamiast świeżych szparagów użyć szparagi ze słoika lub mrożone, które są również smaczne. Kasza jaglana, jak wspominałam już wcześniej, jest bardzo wartościowa, dlatego z pewnością warto włączyć ją w dietę, tym bardziej, że jest pyszna i gotuje się szybciej niż ziemniaki :)
Porcja na 2 osoby
2/3 szklanka kaszy jaglanej (ugotować zgodnie z instrukcjami na opakowaniu)
Pęczek zielonych szparagów (ok. 12)
2 łyżki masła
50-70 g gorgonzoli (można zastąpić niebieskim serem pleśniowym)
Sól himalajska
Pieprz czarny świeżo mielony
2-3 ząbki czosnku
Szparagi umyć, odciąć końcówki i ugotować w osolonej wodzie (ok. 7 minut).
Masło i gorgonzolę rozpuścić na patelni. Czosnek przecisnąć i wrzucić na patelnię wraz ze szparagami. Dodać kaszę, przyprawić i dokładnie wymieszać.
Ilość masła i gorgonzoli można regulować zgodnie z preferencjami. Należy pamiętać jednak, że gorgonzola ma specyficzny smak i lepiej nie użyć za dużo, żeby nie zagłuszyć pozostałych smaków.
Podawać jak ziemniaki czy ryż. Aby zyskać kształt, który widać na zdjęciu, wykorzystałam specjalne ringi.
Smacznego!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gorgonzola. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gorgonzola. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 18 lipca 2013
wtorek, 21 maja 2013
Warzywa zapiekane z gorgonzolą
Zastanawiałam się ostatnio, do czego mogłabym zastosować olej kokosowy (który zawiera duże ilości korzystnych dla organizmu kwasów tłuszczowych, a ponadto jest wykorzystywany przez komórki naszego organizmu jako paliwo i nie odkłada się w formie tłuszczu) i stwierdziłam, że świetnie będzie pasował do mieszanki warzyw, szczególnie przygotowanej w delikatnie azjatyckim stylu. Jakiś czas temu piekłam w piekarniku łososia z dodatkiem oleju kokosowego (zamiast masła lub oliwy) i wyszedł naprawdę smaczny, jędrny i wilgotny. Pomyślałam, że spróbuję zrobić to samo z warzywami. Było warto! Oczywiście wszystko zależy od tego, jakiego oleju kokosowego użyjecie. Mój nie jest mocno aromatyczny (nie wyczuwam zapachu kokosowego), ale wiem, że są również oleje kokosowe, które bardzo intensywnie pachną kokosem i trudno mi powiedzieć, czy nadają się do takiej zapiekanki. Musicie sami spróbować :) Zapiekane warzywa stanowią świetny dodatek do obiadu lub - jak dla mnie - idealny obiad.
Porcja na 2-3 osoby
Składniki:
5 średnich ziemniaków
2 średnie marchewki
1/2 szklanki kukurydzy
1/2 szklanka zielonego groszku (świeży lub mrożony)
1 cebula
1/2 szklanki zielonej fasolki szparagowej (świeżej lub mrożonej)
1 łyżka oliwy z oliwek
2 łyżki oleju kokosowego
10 pieczarek
Przyprawa indyjska (np. masala)
Sól himalajska
Pieprz czarny świeżo mielony
1/3 szklanki bulionu warzywnego (na bazie tellofixu lub wegety)
4 łyżki gorgonzoli
Ziemniaki i marchewkę pokroić w plasterki. Rozłożyć w naczyniu żaroodpornym. Rozrzucić kukurydzę, fasolkę i groszek. Cebulę pokroić w piórka i ułożyć na warzywach. Przyprawić solą i pieprzem.
Pieczarki obrać ze skórki i pokroić w ćwiartki. Oliwę rozgrzać na patelni. Wrzucić pieczarki. Przyprawić "na ostro" przyprawami indyjskimi (ja użyłam masali i curry). Podsmażyć na złoty kolor.
Pieczarki rozłożyć na warzywach. Równomiernie rozłożyć olej kokosowy i gorgonzolę.
Piec w piekarniku przez ok. 30 minut w temperaturze 180 stopni. Podczas pieczenia podlewać od czasu do czasu bulionem, aby zachować wilgotność.
Porcja na 2-3 osoby
Składniki:
5 średnich ziemniaków
2 średnie marchewki
1/2 szklanki kukurydzy
1/2 szklanka zielonego groszku (świeży lub mrożony)
1 cebula
1/2 szklanki zielonej fasolki szparagowej (świeżej lub mrożonej)
1 łyżka oliwy z oliwek
2 łyżki oleju kokosowego
10 pieczarek
Przyprawa indyjska (np. masala)
Sól himalajska
Pieprz czarny świeżo mielony
1/3 szklanki bulionu warzywnego (na bazie tellofixu lub wegety)
4 łyżki gorgonzoli
Ziemniaki i marchewkę pokroić w plasterki. Rozłożyć w naczyniu żaroodpornym. Rozrzucić kukurydzę, fasolkę i groszek. Cebulę pokroić w piórka i ułożyć na warzywach. Przyprawić solą i pieprzem.
Pieczarki obrać ze skórki i pokroić w ćwiartki. Oliwę rozgrzać na patelni. Wrzucić pieczarki. Przyprawić "na ostro" przyprawami indyjskimi (ja użyłam masali i curry). Podsmażyć na złoty kolor.
Pieczarki rozłożyć na warzywach. Równomiernie rozłożyć olej kokosowy i gorgonzolę.
Piec w piekarniku przez ok. 30 minut w temperaturze 180 stopni. Podczas pieczenia podlewać od czasu do czasu bulionem, aby zachować wilgotność.
poniedziałek, 20 maja 2013
Quiche z pieczoną papryką i łososiem
Kolejna propozycja z mojej kolekcji tart. Mam nadzieję, że podobnie jak mi, również i wam tarty zbyt szybko się nie nudzą :) Dziś chcę podzielić się z wami trochę innym przepisem na ciasto, który jest równie smaczny, a chyba jeszcze bardziej kruchy. Natomiast nadzienie...no cóż, jak zwykle wesoła twórczość, ale ponieważ wyszło naprawdę smacznie, myślę, że może ktoś z was zechce spróbować.
Ciasto:
200 g mąki tortowej
2-3 łyżki otrębów pszennych
130 g miękkiego masła
2 żółtka
Szczypta soli
Całość zagnieść i wstawić do lodówki na 1-2h. Po wyciągnięciu z lodówki rozłożyć w naczyniu na tartę i ponakłuwać widelcem.
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni i wstawić ciasto na ok. 15 minut.
Nadzienie:
1 czerwona papryka
1 żółta papryka
150 g wędzonego łososia
2 łyżki kaparów
1/3 szklanki mleka
3 jajka
2/3 szklanki jogurtu naturalnego
Sól
Pieprz kolorowy świeżo mielony
Świeża bazylia
Czosnek
50-60 g fety
2 łyżki gorgonzoli
2 łyżki oliwy z oliwek
Papryki natrzeć oliwą i piec w piekarniku przez ok. 20 minut w temperaturze 200 stopni. Wyciągnąć, owinąć folią aluminiową i odłożyć na kilka minut. Odwinąć z folii, obrać ze skórki, rozkroić, usunąć gniazda nasienne i pokroić w paseczki.
Łososia pokroić w paseczki.
Ciasto wyjąć z piekarnika. Rozłożyć paprykę, łososia i kapary. Oprószyć lekko solą i pieprzem. Fetę i gorgonzolę pokroić w kostkę i rozłożyć na górze.
Jajka, mleko, jogurt i przyprawy wymieszać i wylać na nadzienie.
Zapiec w piekarniku przez ok. 20 minut.
Podawać gorące. Smacznego!!!!
czwartek, 14 lutego 2013
Quiche ze szpinakiem, bakłażanem i gorgonzolą
Zamiłowanie na wszelkiego rodzaju quiche i tart przywiozłam ze sobą jako pamiątkę z podróży do Wielkiej Brytanii. Od czasu mojego pobytu na wyspach minęło już prawie dziesięć lat, a zachwyt tą niezwykłą potrawą nie umniejszył się ani w moim przypadku, ani w przypadku mojej rodziny. Mogę natomiast śmiało powiedzieć, że nasz zamiłowanie wciąż zachowuje tendencję wzrostową :) Prawdopodobnie również dlatego, że niniejsza potrawa daje olbrzymie pole manewru jeśli chodzi o nadzienie: każdy może wybrać coś dla siebie, każdy może eksperymentować, każdy może wybrać ulubione połączenia smakowe.
Od czasu do czasu będę wam prezentować moje ulubione połączenia i pomysły na przygotowanie quiche lub tarty. Ustaliłam sobie rozróżnienie między tymi dwiema potrawami, aby nie myliły się mnie, mojej rodzince, a teraz również wam. Tak więc obie potrawy powstają na jednakowym kruchym spodzie, na które następnie nakłada się nadzienie, jednak quiche zalewamy dodatkowo mieszanką mleka (w wersji nie-dietetycznej może to być słodka śmietanka) i jajek, natomiast tartę piecze się z samym nadzieniem. Obie wersie są wyśmienite!!!!
Moja dzisiejsza propozycja to quiche ze świeżym szpinakiem, bakłażanem i gorgonzolą.
Ciasto kruche:
2 szklanki (300 g) mąki tortowej
1 łyżeczka soli
1 żółtko
2 łyżki wody
125 g masła (w temperaturze pokojowej)
Wszystkie składniki zagnieść możliwie najszybciej, aby ciasto miało jak najmniej kontaktu z ręką, dzięki temu będzie bardziej kruche. Jeśli będzie się za bardzo sypać, dodać odrobinę oliwy. Uformować kulkę, owinąć folią aluminiową i włożyć do lodówki. Chłodzić co najmniej 30-40 minut. Można zostawić na całą noc.
Po wyjęciu z lodówki ciasto rozłożyć na okrągłej formie. Podpiec przez 15 minut w 170 stopniach.
Nadzienie:
1/2 bakłażana
3 garście liści szpinaku
1/2 papryki
3-4 plasterki goudy / mozzarelli lub innego ulubionego sera
70 g gorgonzoli
1 łyżka ketchupu
Sos:
3 jajka
2/3 szklanki mleka
3 łyżki jogurtu naturalnego
3 ząbki czosnku
Sól morska
Pieprz czarny
Bazylia
Wszystkie składniki rozbełtać widelcem.
Bakłażana umyć, pokroić w plasterki i lekko oprószyć solą. Kiedy pojawi się na nich rosa, opłukać wodą, a następnie smażyć na oliwie z obu stron, aby lekko sie przybrązowiły. Szpinak umyć i wrzucić na patelnię na kilka sekund, aby lekko się rozmiękczył. Paprykę pokroić w paseczki, a gorgonzolę w kosteczkę.
Na cieście rozprowadzić ketchup, posypać odrobiną bazylii i nałożyć plastry sera. Następnie układać plastry bakłażana, szpinak, paseczki papryki i gorgonzolę. Całość zalać sosem tak, aby nie wypływał poza ścianki ciasta. Zapiekać ok 15-20 minut w 180 stopniach.
Można podawać z ketchupem lub sosem czosnkowym, jednak moim zdaniem szkoda zagłuszać smak potrawy :)
poniedziałek, 21 stycznia 2013
Tagliatelle ze szpinakiem i gorgonzolą
Nasz dzisiejszy obiad zdecydowanie nie tylko zachwycił podniebienie mojego męża, ale i moje własne. Uwielbiam świeży szpinak za jego walory smakowe i zdrowotne, dlatego wiem, że im częściej wprowadzam go do swoich eksperymentów kulinarnych, tym lepiej dla naszych kubków smakowych i dla dobrego samopoczucia organizmu. Osobiście bardzo lubię gorgonzolę, ale oczywiście wszystko zależy od tego, w jaki sposób jego podana. Łatwo się nią przesycić ze względu na jej intensywny smak, dlatego proponuję również wersję łagodniejszą, w której zamiast gorgonzoli można użyć po prostu niebieskiego sera pleśniowego, np. typu Lazur.
500 ml słodkiej śmietanki 18%
200 g szpinaku
4 ząbki czosnku
150-200 g gorgonzoli / niebieskiego sera pleśniowego
2 łyżki oliwy z oliwek
Sól morska / odrobina wegety
Pieprz świeżo mielony
Szczypta gałki muszkatołowej
2/3 paczki makaronu tagliatelle
Oliwę wlać na patelnię i wrzucić umyty i osuszony szpinak. Obrane ząbki czosnku przecisnąć do szpinaku i wymieszać. Dusić maksymalnie 2 minuty. Wlać śmietankę i wymieszać, a następnie dodać serek pokrojony w kosteczkę. Mieszać. Kiedy sos zgęstnieje (cudownie, że nie trzeba dodawać mąki), zdjąć go z palnika i dodać przyprawy.
Makaron ugotować według instrukcji na opakowaniu w lekko osolonej wodzie. Aby makaron się nie kleił, można dodać do wody łyżkę oleju. Odcedzić i wymieszać z sosem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)