Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kalafior. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kalafior. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 października 2015

Kokosowe Curry z kalafiorem i szpinakiem

Dziś znów dość jesiennie, bo ja dla mnie tego rodzaju potrawy są typowo rozgrzewające i idealnie nadają się na taką pogodę, jaka ostatnio bardzo skąpi nam słońca. Poza tym, mamy idealny sezon na wszelkie warzywa, dlatego curry może tak naprawdę powstać ze wszystkiego, na co macie ochotę. Możecie też dodać do niego tofu lub tempeh....co kto lubi :)



Składniki: 
1/3 kalafiora
2 marchewki
2 ząbki czosnku
kawałek imbir ok. 1cm
1/2 cebuli
1 czerwona papryka
3-4 garście świeżego szpinaku
1/2 szklanki mleka kokosowego
olej
curry
płatki ostrej papryczki
sól

Olej rozgrzać na patelni. Cebulkę posiekać, a czosnek i imbir przecisnąć. Chwilkę poddusić. Dodać pokrojony na kawałki kalafior, paprykę i marchew pokrojoną w plasterki. Dusić ok. 10 minut, podlewając odrobinkę wodą. Dodać curry i ostrą papryczkę. Następnie dodać liście szpinaku i dusić ok. 2-3 minut. Zabielić mlekiem kokosowym i gotowe! Odrobinę posolić. 




środa, 7 sierpnia 2013

Sałatka z kalafiora z orzechami nerkowca

Ta sałatka przyjechała ze mną jako pamiątka z Australii. Jest pyszna i oryginalna. Jej największym atutem jest ciekawe połączenie składników, które oprószone odrobiną przyprawy curry tworzą smakowitą kombinację. 



Składniki:
1/2 średniej wielkości kalafiora
2/3 szklanki orzechów nerkowca
1/3 szklanki suszonych czarnych porzeczek
2 łyżki majonezu
2 łyżki jogurtu naturalnego
Szczypta soli
1-1 1/2 łyżki curry

Kalafiora umyć i podzielić na niewielkie kwiatuszki. Dodać orzechy i porzeczki. Majonez wymieszać z jogurtem i zalać sałatkę. Oprószyć solą i curry. Wymieszać. 

Nawet jeśli nie jesteście miłośnikami curry, sałatka jest rewelacyjna, tym bardziej, że ilość curry można regulować zgodnie ze swoim smakiem.

Jeśli będziecie mieli kłopoty ze znalezieniem suszonych porzeczek, możecie wykorzystać rodzynki. Najlepiej, żeby nie były to rodzynki sułtańskie, lecz mniejsze i twardsze. Trzeba je pokroić na mniejsze kawałki. 

Smacznego!