Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marchewka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marchewka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 lutego 2016

Pesto/Pasta z marchewki

Jedno z najlepszych odkryć ostatnich dni, dlatego od razu postanowiłam się z wami podzielić. Przepis podawany po prostu z ust do ust, a tak pyszny, że trudno się nie skusić. Smakowite i zdrowe. Można "kombinować" ze składnikami. Podaję wam wersję, którą jadłam jako pierwszą. MNIAM!!!




Składniki:
4 marchewki
2/3 szklanki namoczonych orzechów nerkowca 
2 łyżki oliwy
3-4 suszone pomidory
sok z 1/2 cytryny
sól
pieprz
2 ząbki czosnku

Marchew zetrzeć na małych oczkach. Wszystkie składniki zmiksować. Gotowe :)



niedziela, 20 grudnia 2015

Kus-kus po marokańsku

Dużo się nasłuchałam i naczytałam na temat kuchni marokańskiej i szczerze powiedziawszy spodziewałam się po niej więcej. Nie mogę powiedzieć, że bardzo się zawiodłam, ale też nie można powiedzieć, że było tam bogactwo smakowitości w wersji wegetariańskiej...Początkowo przyznam szczerze, chodziłam trochę głodna i głód obiadowy musiałam zaspokajać "czym popadnie", na szczęście "co popadnie" było pyszne, bo w Maroku zdecydowanie nie brak francuskich smakowitych wypieków, owoców i naprawdę smacznego pieczywa...Na szczęście w końcu udało się też znaleźć rewelacyjne danie w wersji wege, które dziś wam prezentuję, bo udało mi się wyciągnąć przepis :))) 



Składniki: 
1.5 szklanki kaszy kus-kus
1 szklanka rodzynek
3 białe cebule
oliwa z oliwek/olej
kilka szczypt cynamonu
sól
pieprz czarny 
1 cukinia 
2 marchewki

Sos:
Cebulę obrać i pokroić w kosteczkę. Podsmażyć na oleju. Dodać rodzynki, dusić kilka chwil. Przyprawić cynamonem. 

Kaszę przygotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Lekko przyprawić. 
Marchew obrać ze skóry i pokroić wzdłuż na połówki lub ćwiartki (zależy jaka gruba). Podgotować ok. 7 minut w lekko osolonej wodzie. 
Cukinię pokroić wzdłuż na ćwiartki. 

Marchew i cukinię grillować na patelni grillowej. 

Na talerz nałożyć kaszę. Warzywa rozłożyć w formie stożka, a na górę nałożyć sos. I gotowe!

Ps. Jeśli macie wątpliwości, a pewnie macie, bo ja też bym miała...rodzynki w tym daniu smakują rewelacyjnie!!!! A wcale nie jestem fanem...





niedziela, 18 października 2015

Kokosowe Curry z kalafiorem i szpinakiem

Dziś znów dość jesiennie, bo ja dla mnie tego rodzaju potrawy są typowo rozgrzewające i idealnie nadają się na taką pogodę, jaka ostatnio bardzo skąpi nam słońca. Poza tym, mamy idealny sezon na wszelkie warzywa, dlatego curry może tak naprawdę powstać ze wszystkiego, na co macie ochotę. Możecie też dodać do niego tofu lub tempeh....co kto lubi :)



Składniki: 
1/3 kalafiora
2 marchewki
2 ząbki czosnku
kawałek imbir ok. 1cm
1/2 cebuli
1 czerwona papryka
3-4 garście świeżego szpinaku
1/2 szklanki mleka kokosowego
olej
curry
płatki ostrej papryczki
sól

Olej rozgrzać na patelni. Cebulkę posiekać, a czosnek i imbir przecisnąć. Chwilkę poddusić. Dodać pokrojony na kawałki kalafior, paprykę i marchew pokrojoną w plasterki. Dusić ok. 10 minut, podlewając odrobinkę wodą. Dodać curry i ostrą papryczkę. Następnie dodać liście szpinaku i dusić ok. 2-3 minut. Zabielić mlekiem kokosowym i gotowe! Odrobinę posolić. 




poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Kasza gryczana z grzybkami, soczewicą i marynowaną marchewką

Nie jestem fanem kaszy gryczanej, dlatego tak rzadko pojawia się w moich przepisach, ale ponieważ świadomość jej wartości czasami pokonuje niechęć związanej z jej zapachem, staram się włączać ją do naszych posiłków. Zawsze staram się wykombinować sposób na zneutralizowanie zapachu kaszy i w sumie muszę przyznać, że tym razem się udało do tego stopnia, że postanowiłam się z wami podzielić pomysłem, tym bardziej, że ogólna wartość całości jest niezmierzona :)



Składniki: 
1 szklanka gotowanej kaszy gryczanej
2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka rozmarynu
1/2 szklanki gotowanej soczewicy
1/3 szklanki suszonych grzybów
2 ząbki czosnku

marynowana marchewka do dekoracji
sos sweet-chilli jako dressing

Oliwę rozgrzać na patelni z posiekanym drobno czosnkiem i rozmarynem. Po chwili dodać rozkruszone suszone grzyby, a następnie ugotowaną kaszę gryczaną i soczewicę. Chwilę razem podusić i odstawić. Przyprawić według smaku. Ja dodałam curry i czarny pieprz świeżo mielony. 

Rozkładać na talerze i dekorować. 




poniedziałek, 30 marca 2015

Noodle z grzybami Shitake i tofu

Dziś prezentuję wam szybkie, proste i smakowite danie kuchni orientalnej, które niech będzie zapowiedzią wpisu o niezwykłej, choć ekspresowej podróży po Tajlandii (już niedługo na blogu). Polacy są dość oporni jeśli chodzi o dania orientalne, ale myślę, że coraz więcej osób rozkochuje się w kuchni azjatyckiej, która ma bardzo dużo do zaoferowania i chyba każdy znajdzie coś dla siebie. Jest zdrowa, prosta i dość szybka, choć można znaleźć tak również prawdziwe dzieła sztuki kulinarnej, które wyrazistością i oryginalnością smaku rozpieszczają podniebienia. Tak nawiasem mówiąc, jakiś czas temu trafiłam do moim zdaniem jednej z lepszych knajpek orientalnych w Polsce - WOK znajdującej się w Krakowie na Kazimierzu. Jeśli ktoś z was będzie w mieście polskich królów, bardzo polecam wędrówkę lub przejażdżkę na Kazimierz zakończoną degustacją rewelacyjnych potraw azjatyckich. Wracając do tematu, mam nadzieję, że zasmakuje wam moja dzisiejsza propozycja. 



Składniki: 
makaron typu noodle (przygotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu)
2 marchewki
1 cukinia
1/3 szklanki grzybów Shitake
1 kostka tofu
3 łyżki oleju sezamowego
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka curry
1/2 łyżeczki imbiru 
2 łyżki oleju
1 łyżka sosu sojowego 
płatki ostrej papryczki 
świeża kolendra
bazylia do dekoracji
sos sweet chilli
1 łyżka białego sezamu

Oliwę rozgrzać w woku. Dodać posiekany drobno czosnek, sos sojowy, kolendrę i przyprawy. Po 1-2 minutach dodać marchew pokrojoną w drobne plastry i grzyby Shitake. Po 3-4 minutach dodać pokrojoną w grube plastry cukinię. Jeśli trzeba podlewać odrobinę wodą. Dusić pod przykryciem. Tofu pokrojone w kostkę podsmażyć na złoty kolor na patelni. Dodać do warzyw. Dodać noodle. Nakładać na miseczki, dekorować bazylią i dosmaczyć sosem sweet chilli. Oprószyć sezamem. Jest dość pikantny, więc ilość zależnie od gustu :)



poniedziałek, 10 listopada 2014

Pasztet z soczewicy i kaszy jaglanej

Dziś chcę wam zaprezentować mój wczorajszy debiut. Tak mi się pomyślało, że namieszam co nie co... i chyba coś z tego wyszło! Smakuje super, a pachnie jeszcze lepiej - naprawdę powalająco. Można jeść go do obiadu na ciepło i na zimno. Można podawać go z ulubionym sosem. Świetnie pasuje też do kanapek, więc możliwości podania jest sporo, a wszystko zależy od waszych preferencji. Moim zdaniem rewelacja, a jak pomyślę o wartościach odżywczych ukrytych w środku, to aż mam ochotę zjeść jeszcze więcej niż zwykle :)





Składniki na prostokątną foremkę:
1 szklanka ugotowanej czerwonej soczewicy
1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
1 marchew
1 cukinia
4 łyżki mielonego siemienia lnianego
1 nieduży por
2 ząbki czosnku
3 łyżki odżywczych płatków drożdżowych
10 zmielonych orzechów włoskich
2 łyżki sosu sojowego
sól morska
papryka ostra
curry
majeranek
tymianek (najlepiej świeży)
2 łyżki oliwy z oliwek

Marchew i cukinię potrzeć na tarce. Por drobno posiekać. Poddusić na patelni z oliwą, czosnkiem i curry. Dodać sos sojowy i inne przyprawy. Dodać siemię lniane i orzechy, a następnie kaszę i cukinię. Dokładnie wymieszać. Blaszkę wyłożyć papierem. Przełożyć masę i piec przez ok. 35 minut w 180 stopniach. 
Pycha!!!




poniedziałek, 16 czerwca 2014

Sałatka z marynowaną marchewką i grillowanymi szparagami

Dziś prezentuję wam sałatkę rodem z Singapuru :) Kiedy jadłam ją w Marinie w Singapurze, myślałam o tym, że z pewnością, jak wrócę do domu, będę musiała spróbować przygotować coś podobnego. Wtedy miałam "totalny odlot" i myślałam sobie, że pewnie było to spowodowane okolicznościami, ale jedząc ją w domu, czułam takie samo smakowe szczęście :) Byłam na tyle poświęcona, że zdecydowałam sama przygotować marynowaną marchewkę....mhmmm warto było! Sałatka naprawdę powala na kolana, wyglądem, smakiem i oryginalnością. Uwielbiam!!!



Składniki:
4-5 liści sałaty lodowej
1 kostka tofu
pęczek zielonych szparagów
1 szklanka marynowanej marchewki
zielona cebulka lub szczypiorek
1 jajko
3-4 łyżki mąki
oliwa z oliwek
musztarda francuska
sól himalajska
pieprz czarny świeżo mielony
1 ząbek czosnku
1 łyżeczka miodu

Tofu pokroić w kostkę. Jajko rozbełtać i wymieszać z mąką. Lekko przyprawić. Tofu panierować w przygotowanym cieście i lekko obsmażyć na oliwie. Wyjąć z oliwy i rozłożyć na talerzyku wyłożonym papierowym ręczniczkiem. 

Zielone szparagi umyć, odłamać końcówki i grillować na patelni. Zdjąć z patelni i pokroić na kawałki wielkości ok. 3 cm. 

Podarte liście sałaty rozłożyć na talerzach. Rozłożyć marchewkę, tofu i pokrojone na kawałki szparagi. Oprószyć posiekaną zieloną cebulką. 

Z 5 łyżek oliwy przygotować sos. Wymieszać oliwę z musztardą, miodem, czosnkiem i przyprawami. Dodać odrobinę wody. Polać sałatkę.

Smacznego!
Do sałatki świetnie pasują też kiełki, więc jeśli macie, nie zawahajcie się ich użyć :)))



piątek, 28 lutego 2014

Zupa krem z czerwonej soczewicy z orzeszkami nerkowca

Jak sami doskonale wiecie, stwierdzenie, iż podróże kształcą i rozwijają nie jest w najmniejszym stopniu przereklamowane ani banalne. Poziomy, na jakich można tego doświadczyć są bardzo różnorodne, ale z pewnością jeden z nich obejmuje kwestie kulinarne. W czasie naszej ostatniej wyprawy moje kubki smakowe doświadczyły takiej różnorodności, że mogę bez wahania stwierdzić, iż są niezmordowane, jeśli chodzi o odkrywanie nowych (również zupełnie niezwykłych i lekko zwariowanych) smaków. Mogę powiedzieć, że jestem dumną posiadaczką naprawdę doświadczonych i otwartych kubków smakowych :)

Jedną z naprawdę smakowitych rzeczy, które miałam okazję smakować była zupa krem w wykonaniu żony mojego kuzyna (szczęściarz z niego). Naprawdę współczuję wszystkim, którzy jej nie znają i nie mają możliwości zakosztowania rewelacyjności, jakie przygotowuje. Doświadczenie nauczyło mnie jednego: kiedy jestem zaproszona do niej na posiłek, muszę przygotować swój żołądek na totalną rozpustę :))) Ale wiecie, co jest najlepsze: większość potraw, które przygotowuje, jest zdrowa...może poza paroma wyjątkami, które też mam nadzieję, uda mi się wam zaprezentować.




Porcja na 4-5 osób
Składniki:
600-750 g marchewki
200 g surowej czerwonej soczewicy
1/2 szklanki orzechów nerkowca
kilka listków świeżej kolendry
oliwa z oliwek
1 biała cebula
kilka śmietanki kokosowej lub z orzechów nerkowca
pieprz czarny świeżo mielony
1l bulionu warzywnego (ja używam wodę z tellofixem)
dwie szczypty suchego czosnku

Cebulkę poddusić na oliwie. Marchew pokroić w plasterki. Dodać do cebulki. Poddusić ok. 4-5 min. Dolać bulion warzywny. Wrzucić soczewicę. Gotować pod przykryciem ok. 15 minut od czasu do czasu mieszając. 

Zdjąć z palnika. Dodać orzechy, kolendrę i pieprz. Zmiksować na gładką masę. Podawać na miseczkach. Na środek nałożyć śmietankę i dekorować listkiem kolendry. 



sobota, 11 stycznia 2014

Quinoa, czyli komosa ryżowa

Dziś po raz pierwszy moje kubki smakowe miały przyjemność bliższego zapoznania się ze smakiem komosy ryżowej, znanej również jako Quinoa. Szczerze mówiąc, nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać, ale zaskoczenie było bardzo miłe: komosa jest pyszna, ma świetną konsystencję i teksturę, pasuje do wielu dań, a co najlepsze jest bardzo bardzo zdrowa. Ja wiem napewno, że od dziś na stałę zagościła na naszym stole, bo mogę oficjalnie powiedzieć: Jestem miłośnikiem komosy! Już od jakiegoś czasu zamierzałam dać jej szansę, bo wielokrotnie słyszałam o jakiś przepisach i o jej walorach zdrowotnych, ale wiecie nawet ja pomyślałam sobie pewnie skoro taka zdrowa to najlepsza nie będzie :) A tu niespodzianka i to wielka....

Komosa ryżowa może poszczycić się mianem super ziarna. Dlaczego? Już dawno dawno temu uważana była za "złoto Inków", gdyż zwiększała wytrzymałość wojowników. Jej wartości odżywcze są naprawdę zaskakujące. Quinoa jest jednym z pokarmów o najwyższej zawartości białka oraz zawiera 9 niezbędnych aminokwasów. Podwójna ilość błonnika zawarta w komosie w porównaniu z innymi ziarnami sprawia, że łagodzi zatwardzenia oraz zapobiega chorobom serca, obniżając poziom cholesterolu i glukozy. Ponadto komosa zawiera bardzo dużo żelaza, na ktorego niedobór cierpi tak wielu ludzi (oczywiście z powodu nieodpowiedniej diety). Żalezo utrzymuje w zdrowiu nasze komórki krwi i transportuje tlen między komórkami. Dlaczego to takie ważne? Bo nasze komórki, aby funkcjonować potrzebują tlenu. Komosa zawiera również lizynę, która odnawia tkanki naszego organizmu. Jest bogata w magnez, który odpręża nasze naczynia krwionośne i pomaga kontrolować poziom cukru, dba o poziom energii i wspomaga procesy oczyszczania organizmu. Ryboflawina, czyli witamina B2, zawarta w komosie, pomaga regulować poziom energii oraz metabolizm w mózgu i komórkach mięśniowych. Natomiast duża zawartość manganu nadaje jest silne działanie przeciwutleniające, chroniąc przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. 

Czego chcieć więcej? Pyszna, bardzo zdrowa i super łatwa w przygotowaniu. Jak sami widzicie są też zdrowe pokarmy, które można przygotować szybko, nie zmuszając naszego organizmu, by radził sobie z przetworzeniem fast foodów i innych gotowców :)



Moja propozycja: 
Quinoa z warzywami na parze

2 marchewki
1 cukinia
1/2 szklanki zielonego mrożonego groszku
1 mały brokuł
1 szklanka brukselki
1 łyżeczka kurkumy
2 ząbki czosnku
1 łyżka oleju kokosowego
1 szklanka komosy

Komosę ugotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Po ugotowaniu dodać olej kokosowy, kurkumę i przecisnąć czosnek. 

Warzywa umyć, pokroić i ugotować na parze. Są tak aromatyczne i smaczne, że nie potrzebują żadnych przypraw. 

Wszystko delikatnie wymieszać w misce. Pycha!
Smacznego!


Ps. Samych pyszności wegetariańskich z okazji Dnia Wegetarianizmu :)))

wtorek, 26 listopada 2013

Zapiekanka makaronowa zielonymi warzywami

Pyszna, szybka i zdrowa, więc czego chcieć więcej? Najśmieszniejsze jest to, jak powstała. Szczerze mówić, nie myślałam, że podzielę się przepisem na tę zapiekankę z wami na blogu, ale wszyscy, którzy ją jedli jednogłośnie stwierdzili, że powinnam. Jak to przed wyjazdem, postanowiłam zrobić czystkę w lodówce i zużyć to, co mogłoby się zepsuć, a że w lodówce miałam praktycznie same warzywa, pomyślałam, że po prostu ugotuję warzywa na parze, ale prawdę mówiąc miałam ochotę na coś innego..... czyli makaron (mój głód makaronowy odzywa się zawsze dość szybko, więc nie mogę robić zbyt długich przerw między kolejnymi daniami z makaronem). Oto i ona!



Składniki:
1 paczka makaronu 
1 cukinia
1 duży por
2 średnie marchewki
1 brokuł
2 ząbki czosnku
2-3 łyżki oleju kokosowego
4-5 łyżek tartej mozzarelli
2 jajka
3/4 szklanki jogurtu naturalnego
Sól himalajska
Pieprz czarny świeżo mielony
Szczypta papryczki chilli
1 awokado (do dekoracji)

Olej kokosowy podgrzać na patelni. Por, cukinię i marchewkę pokroić w grube plasterki (ok. 0,5-1 cm). Dusić pod przykryciem przez ok. 15 minut (można dodać więcej oleju lub podlewać wodą). Przyprawić. Brokuł i makaron ugotować al dente w osolonej wodzie. Makaron wymieszać z duszonymi warzywami. Dodać cześć sera i wymieszać. Wyłożyć do naczynia żaroodpornego. Poukładać kawałki brokuła. 
Jajka wymieszać z jogurtem i zalać makaron. Posypać resztką mozzarelli. 
Zapiec w piekarniku przez ok. 15-20 minut. 
Podawać ze świeżym awokado. Smacznego!


piątek, 22 listopada 2013

Muffiny marchewkowo-ananasowe pod śnieżną kołderką

Dawno temu mieszkałam przez jakiś czas w Wielkiej Brytanii, o czym pewnie już wcześniej wspominałam, i to właśnie wtedy zakochałam się w cieście marchewkowym (ang. "Carrot cake"). Oczywiście nie mam złudzeń, że jest ono zdrowsze niż inne ciasta, ale wiem na pewno, że jest pyszne, aromatyczne i super wilgotne. Oczywiście, najlepiej przygotować je z kremem. Już kolejny raz zdecydowałam się skorzystać z przepisu ze strony mojewypieki.com, który idealnie spełnia moje oczekiwania. Wprowadziłam kilka drobnych zmian, ponieważ o ile pamiętam, krem na ciachu, które jadałam w UK miał w sobie również cynamon i był dość lekki (stąd preferuję philadelfię zamiast mascarpone). Podany przepis można przygotować w formie ciasta z kremem na górze (ewentualnie przekładanego kremem) lub muffinków. Oto i one!


Składniki na 12 muffinków:

2/3 szklanki mąki tortowej
1/2 szklanki cukru
1 łyżeczka sody oczyszczonej
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
1/4 łyżeczki zmielonych goździków
1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
1/4 łyżeczki soli
1/3 szklanki oleju
2 jajka, roztrzepane
1 szklanka posiekanych orzechów włoskich
1/2 szklanki posiekanych ananasów z puszki
1 szklanka startej marchwi

W jednym naczyniu wymieszać składniki suche: mąkę, cukier, proszek, sodę, przyprawy.
W drugim naczyniu wymieszać jajka z olejem.
Połączyć zawartość obu naczyń, dodać marchewkę, orzechy i ananasy, wymieszać.
Blachę na muffinki wyłożyć papilotkami i nakładać ciasto.
Piec w 180 stopniach przez 20-25 minut.
Wystudzić.

Krem:
200 g serka philadelfia lub mascarpone
2 łyżki cukru pudru
2 szczypty cynamonu
Wiórki kokosowe lub siekane migdały do dekoracji


Serek wymieszać z cukrem i cynamonem. Dekorować muffinki. Oprószyć kokosem lub migdałami. 



piątek, 12 kwietnia 2013

Zupa krem z marchewki z mlekiem kokosowym

Dziś chcę przedstawić wam przepis na przepyszną kremową i delikatną zupę krem z marchewki. Oglądałam różne przepisy, ale tak naprawdę żaden z nich mnie nie przekonał, więc postanowiłam zrobić ją po swojemu. Efekt był smakowity i niezwykle aromatyczny. Ma raczej orientalny smak, jednak je ostrość zależy od ilości użytych przypraw. Moim zdaniem rewelacja, szczególnie w połączeniu z sajgonkami domowej roboty, na które przepis zaprezentuję wam w najbliższym czasie. Dziś jestem z siebie naprawdę dumna :)




Składniki:
600 g marchewki
150 ml mleka kokosowego
1 cebula
3 ząbki czosnku
3 łyżki oliwy z oliwek
1 1/2 szklanki bulionu warzywnego (ja przygotowuję na tellofixie - ok. 2 płaskie łyżki)
Curry
1 łyżka sosu sojowego

Marchew obrać ze skóry i pokroić w plasterki. Cebulę i czosnek pokroić na kawałki i poddusić na oliwie. Marchew, cebulę i czosnek wrzucić do gotującego się bulionu i gotować przez 30 minut. Przyprawić curry według uznania. Dodać sos sojowy i mleko kokosowe. Zmiksować na gładką masę. Dekorować świeżą zieloną pietruszką. 

Można dodać imbiru, wtedy zupka będzie przyjemnie rozgrzewać. 

Smacznego!

Ps. Wspominałam wam już wcześniej o walorach mleka kokosowego, które zawiera mnóstwo oleju kokosowego, który z kolei świetnie wpływa na pracę naszych komórek mózgowych, dlatego z pewnością warto wprowadzać go do diety.