Jeśli mogę wam coś polecić, to naprawdę z przyjemnością i pełnym przekonaniem polecam wam sklep internetowy Dr Pelc, gdzie znajdziecie chyba wszystko, co może się wam przydać podczas zdrowych i pysznych eksperymentów kulinarnych. Nie dość, że wysyłka jest ekspresowa, to jeszcze produkty są bardzo wysokiej jakości. Nie zawiodłam się jeszcze nigdy! No więc właśnie stamtąd pochodzą składniki na batony/kulki/kostki (co tylko chcecie) bounty w wersji roślinnej. Po prostu rewelacja!!!! Jeśli wydaje wam się, że to dużo pracy...z własnego doświadczenia mówię: NIE! Też tak myślałam, a okazało się, że ich wykonanie, a nawet oblewanie czekoladą to sama przyjemność :)
Składniki:
2 szklanki wiórków kokosowych
1/3 szklanki pasty kokosowej
2 łyżki oleju kokosowego
1/3 szklanki śmietanki kokosowej
4 łyżki syropu klonowego
Polewa:
150g ciemnej czekolady
2 łyżki oleju kokosowego
Wszystkie składniki dokładnie wymieszać. Prostokątną blachę na chleb/keks wyłożyć papierem, a następnie równomiernie rozłożyć w niej masę i ucisnąć łyżką. Ewentualnie można z masy uformować kulki.
Wstawić do zamrażarki na ok. 20 minut.
Wyjąć i ciąć na prostokątne kawałki lub w kostkę.
Przygotować polewę: czekoladę roztopić z olejem koksowym.
Kostki/kulki zanurzać w czekoladzie i układać na tacce wyłożonej papierem. Czekolada zastyga bardzo szybko, bo masa jest mocno schłodzona.
Ponownie wstawić do zamrażarki na 20 minut. Wyjąć.
Można jeszcze skropić pozostałą czekoladą i oprószyć wiórkami kokosowymi.
Przechowywać w lodówce. Przed podaniem najlepiej wyjąć z lodówki kilka minut wcześniej.
Smacznego!!!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada gorzka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada gorzka. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 30 sierpnia 2016
piątek, 29 marca 2013
Cookies z masłem orzechowym i czekoladą
A oto i niespodzianka, o której wcześniej wspomniałam! Od zawsze bardzo chciałam przygotować cookies z masłem orzechowym domowej roboty - oto i one! Wierzcie mi, zapach, który właśnie roznosi się w moim mieszkaniu jest zniewalający...bardzo chciałam być twarda i poczekać na towarzystwo, żeby nie zjeść ciastka w samotności, ale zdecydowanie nie umiem się powstrzymać, a uwierzcie mi - to się naprawdę rzadko zdarza...
Składniki:
200 g masła
130 g masła orzechowego domowej roboty ( Masło orzechowe )
100 g cukru trzcinowego
50 g cukru białego
1 jajko
2 żółtka
2 łyżki olejku waniliowego
1 płaska łyżka sody
400 g mąki tortowej
200 g czekoladowych drobinek (wymieszałam czekoladę gorzką i mleczną)
Rozpuść masło, a następnie pozwolić mu ostygnąć. Dodać do masła cukier i masło orzechowe, a następnie utrzeć mikserem. Wciąż miksując, dodawać ekstrakt waniliowy i jajka. Dodać sodę oraz mąkę, delikatnie mieszając łyżką. Następnie wrzucić kawałeczki czekolady. Formować lekko spłaszczone kulki i układać w odstępach na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec około 15-17 minut w 170 stopniach. Nie piec zbyt długo, aby nadmiernie nie wysuszyć ciastek.
Smacznego!!!!
Ps. Mąż zrobił mi niespodziankę i wrócił wcześniej z pracy, więc nie musiałam jeść tego ciepłego, świeżego i niezwykle aromatycznego ciasteczka w samotności :)
Składniki:
200 g masła
130 g masła orzechowego domowej roboty ( Masło orzechowe )
100 g cukru trzcinowego
50 g cukru białego
1 jajko
2 żółtka
2 łyżki olejku waniliowego
1 płaska łyżka sody
400 g mąki tortowej
200 g czekoladowych drobinek (wymieszałam czekoladę gorzką i mleczną)
Rozpuść masło, a następnie pozwolić mu ostygnąć. Dodać do masła cukier i masło orzechowe, a następnie utrzeć mikserem. Wciąż miksując, dodawać ekstrakt waniliowy i jajka. Dodać sodę oraz mąkę, delikatnie mieszając łyżką. Następnie wrzucić kawałeczki czekolady. Formować lekko spłaszczone kulki i układać w odstępach na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec około 15-17 minut w 170 stopniach. Nie piec zbyt długo, aby nadmiernie nie wysuszyć ciastek.
Smacznego!!!!
Ps. Mąż zrobił mi niespodziankę i wrócił wcześniej z pracy, więc nie musiałam jeść tego ciepłego, świeżego i niezwykle aromatycznego ciasteczka w samotności :)
sobota, 16 lutego 2013
Cookies z czekoladą
Już od jakiegoś czasu motywowałam się do upieczenia cookies i to z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że mój mąż je uwielbia, po drugie dlatego, że kojarzą mi się z wyjazdami, ponieważ kiedy wpadamy czasami na kawę do McCafe, zazwyczaj decyduję się na ich cookies, ponieważ są rewelacyjne! No więc zmobilizowałam się do tego, aby spróbować "zaimitować" ich wypiek. Myślę, że wyszło całkiem dobrze :)
Składniki:
150 g miękkiego masła
125 g brązowego cukru
80 g cukru
2 łyżeczek ekstraktu waniliowego / cukier waniliowy
300 g mąki
1/2 łyżeczki sody
250 g czekoladowych drobinek
(najlepiej wymieszać drobinki mlecznej, gorzkiej i białej czekolady)
1 jajko
1 żółtko
Rozpuść masło, a następnie pozwolić
mu ostygnąć. Dodać do masła cukier i utrzeć mikserem. Wciąż miksując, dodawać
ekstrakt waniliowy i jajka. Dodać sodę oraz mąkę, delikatnie mieszając łyżką. Następnie
wrzucić kawałeczki czekolady. Formować lekko spłaszczone kulki i układać w
odstępach na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec około 15-17 minut w
170 stopniach. Nie piec zbyt długo, aby nadmiernie nie wysuszyć ciastek.
poniedziałek, 4 lutego 2013
Sernik marmurkowy
Ze względu na to, że bardzo nie lubię nudy i monotonii w kuchni, nawet jeśli znajduję albo dostaję jakiś ciekawy przepis, bardzo często - a nawet zawsze - muszę "pokombinować" coś po swojemu i zmodyfikować przepis. Wiem, że wiele osób boi się eksperymentów kulinarnych, ale powiem szczerze, uważam, że warto czasami podjąć ryzyko i dostosować przepis do swoich upodobań albo dać ponieść się wyobraźni i po prostu słuchać intuicji...
Przepis na część serową pochodzi ze strony: mojewypieki.com
Składniki na spód:
Paczka herbatników (ok. 250g)
150 g masła
Wiórki czekoladowe / guziczki czekoladowe (opcjonalnie)
Herbatniki zmiksować. Masło rozpuścić i dodać do herbatników, wymieszać i wrzucić wiórki czekoladowe. Ja użyłam guziczków, które wykorzystuję również do fondue czekoladowego. Wyłożyć na tortownicę i wyrównać powierzchnię.
Ser:
500 g twarogu sernikowego naturalnego
250 g serka mascarpone
3 jajka
1 puszka słodkiego mleka skondensowanego
1 łyżeczka aromatu waniliowego
1 łyżka mąki ziemniaczanej
120 g gorzkiej czekolady
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej (w rondelku zagotować wodę, a na rondelek nałożyć metalową miseczkę z czekoladą).
Wszystkie składniki
powinny być w temperaturze pokojowej.
Wszystkie składniki (poza czekoladą) zmiksować/utrzeć tylko do połączenia się składników. Nie miksować/ucierać zbyt długo, by niepotrzebnie nie napowietrzać masy serowej.
Z
powstałej masy odlać 3/4 szklanki. Wymieszać dokładnie z roztopioną i lekko
przestudzoną czekoladą na gładką masę.
Masę serową wyłożyć na herbatniki. Następnie delikatnie łyżką nakładać masę czekoladową. Lekko zamieszać, aby stworzyć wzorek w serniku.
Piec w 150 stopniach bez termoobiegu przez 60 minut. Do pieca włożyć również naczynie żaroodporne z wrzącą wodą, aby sernik piekł się na parze. Wysunąć sernik z piekarnika i posmarować go polewą śmietankową.
Polewa śmietankowa:
120 ml kwaśnej śmietany (najlepiej 18%) dokładnie wymieszanej z 1 łyżką cukru pudru
Piec w piekarniku kolejnych 15 minut. Wystudzić w otwartym piekarniku, a następnie schłodzić w lodówce przed podaniem (najlepiej całą noc).
Posypać gorzkim kakao. Nie jest to oczywiście konieczne, ale ładnie wygląda :)
Sernik jest niesamowicie kremowy, a co więcej świetnie wygląda, ponieważ jest raczej płaski z góry. Nie wiem, jak wam, ale mnie pieczone serniki często wychodzą dość nierówne z góry :)
Smacznego!!!
sobota, 5 stycznia 2013
Tort Dwa Serca
Tort Dwa Serca
W blaszce w
kształcie serca pieczemy trzy biszkopty: 2 jasne: jeden z 4 jaj, drugi z 3 jaj;
1 ciemny z 4 jaj
Biszkopt
1 jajko
3 dag mąki
4 dag cukru
Proporcje należy
zwiększać zgodnie z ilością jajek.
Do ciemnego
biszkoptu dodać 2 łyżki oleju i 1.5 łyżki kakao.
Oddzielić
białka od żółtek. Białka ubić mikserem, stopniowo dodawać cukier. Kiedy białka
będą sztywne, dodać żółtka. Następnie delikatnie mieszając, stopniowo dodawać
mąkę. W przypadku ciemnego biszkoptu dodać również olej i kakao.
Blachę
wysmarować tłuszczem i obsypać mąką lub bułką tartą. Wyłożyć ciasto.
Piec ok. 20
minut w temperaturze 180 st.
Biszkopty z 4
jaj podzielić na 3 blaty, a biszkopt z 3 jaj podzielić na 2 blaty. Każdy tort
powinien składać się z 4 blatów.
Tort Biały:
4 jasne blaty
– wszystkie blaty skropiłam spirytusem rozmieszanym z wodą i kilkoma kroplami
soku z cytryny – ilość zależy od preferencji
Masa biała
2 białe
czekolady
500 ml
śmietany kremówki 36%
250 g serka mascarpone
1 łyżka
żelatyny (rozpuścić w ¼ szklanki gorącej wody - lekko schłodzić)
Czekoladę
pokruszyć na kawałki i wrzucić do rondelka, a następnie wlać kremówkę.
Podgrzewać na małym płomieniu, aby czekolada się rozpuściła. Wystudzić.
Najlepiej wstawić do lodówki na całą noc, aby dobrze się schłodziło. Zimną
śmietanę ubić na sztywno. Stopniowo dodawać rozpuszczoną żelatynę. Mascarpone
rozmieszać łyżką w miseczce, stopniowo dodawać ubitą śmietanę, delikatnie
mieszając.
Truskawki
500 g truskawek (najlepiej świeże, ale mrożone też mogą być)
5 łyżek cukru
1.5 łyżki
żelatyny
Całość
zagotować, aby żelatyna się rozpuściła. Odstawić do ostudzenia, aby masa
stężała.
Tort
przekładać w następującej kolejności:
Jasny
biszkopt -> masa -> jasny biszkopt -> truskawki -> jasny biszkopt
-> masa -> jasny biszkopt -> całość obsmarować masą -> obsypać
wiórkami białej czekolady
Tort Brązowy:
3 ciemne
blaty i 1 jasny blat - wszystkie blaty skropiłam wódką rozmieszaną z wodą i
odrobiną likieru czekoladowego – ilość zależy od preferencji
Masa czekoladowa
(mus)
500 ml
śmietany kremówki 36%
2 łyżki kakao
5 łyżek
ciepłej wody
2 gorzkie
czekolady
1 łyżka cukru
pudru
Czekoladę
rozpuścić w kąpieli wodnej. Kakao wymieszać z wodą aż się rozpuści. Po
ostudzeniu czekolady, dodać do niej kakao.
Śmietanę
kremówkę ubić mikserem. W trakcie ubijania dodać cukier puder. Następnie po
łyżce dodawać przestudzoną mieszankę czekoladową.
Masa kremowa
200 ml
śmietany kremówki 36%
100 g serka
mascarpone
2 łyżki cukru
pudru
Śmietankę
ubić z cukrem. Serek rozmieszać łyżką, stopniowo dodawać śmietankę, delikatnie
mieszając.
Tort
przekładać w następującej kolejności:
Ciemny
biszkopt -> masa kremowa -> ciemny biszkopt -> masa czekoladowa -> jasny
biszkopt -> masa czekoladowa -> ciemny biszkopt -> całość obsmarować
masą czekoladową
Tort oblałam
na koniec rozpuszczonymi batonikami „Pawełek toffi” ze względu na upodobania
smakowe mojej kuzynki J
Przyznam wam szczerze, że osobiście zdecydowanie bardziej smakował mi tort czekoladowy - jego smak jest wyrazisty, a lekkość naprawdę niebiańska.
Subskrybuj:
Posty (Atom)