Dziś zaprezentuję wam coś, co jest zupełnym daniem z przypadku inspirowanym sycylijskim gulaszem z bakłażanów, ale w znacznie zmodyfikowanej wersji. Na chłodne dni nadaje się doskonale, tym bardziej, że jako danie jednogarnkowe można zjeść go z pieczywem, kaszą, ryżem lub nawet sam w dni, kiedy brakuje nam czasu, lub podać jako dodatek do obiadu jako wersję wege. Mi smakuje bardzo i z pewnością zrobię powtórkę tym bardziej, że jego przygotowanie zupełnie nie sprawia trudności.
Składniki:
1 bakłażan
1/2 pora
1 cebula biała
1 łyżka kaparów
200 ml passaty z pomidorów (opcjonalnie: przecier lub świeże pomidory)
1 szklanka ugotowanej soi
5-7 zielonych oliwek
oregano
3-4 łyżki czerwonego octu balsamicznego
2 ząbki czosnku
pieprz czarny
pasta chilli/ostra papryczka
sól
Por i cebulkę zeszklić na oleju. Dodać pokrojone w kostkę bakłażany. Dusić pod przykryciem przez ok. 7 minut. Dodać pasattę i ocet. Dusić kolejne kilka minut. Następnie dodać soję i pozostałe składniki. Przyprawić.
Ps. Sorry za zdjęcia. Niestety nie są zbyt udane :(
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oliwki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oliwki. Pokaż wszystkie posty
środa, 23 grudnia 2015
czwartek, 2 października 2014
Pasta z kaszy jaglanej i zielonych oliwek
Dziś prezentuję wam kolejną zdrową i pyszną pastę, która powstała dzięki temu, że nagle dopadła mnie ochota, żeby upiec chleb. Chleb piecze się właśnie w piekarniku, a jego zapach znów wystawia na próbę moją silną wolę... Tak więc skoro będzie chleb, to musi być też pasta :))) Niewiele mam w lodówce, bo jeszcze nie zdążyłam uzupełnić pourlopowych zapasów, ale oliwki zawsze u mnie znajdziecie, a i kaszy jaglanej nie brakuje, więc tak oto powstała świetna, kremowa i wyrazista kombinacja zdrowych składników na dobry początek dnia.
Składniki:
5 łyżek ugotowanej kaszy jaglanej
10-12 zielonych oliwek
5-7 kaparów
2 ząbki czosnku
pieprz kolorowy świeżo mielony
sól himalajska
szczypta płatków chilli
2-3 łyżki oliwy z oliwek
Całość zmiksować na gładko. Można dodać odrobinkę wody. Smacznego!!!
Składniki:
5 łyżek ugotowanej kaszy jaglanej
10-12 zielonych oliwek
5-7 kaparów
2 ząbki czosnku
pieprz kolorowy świeżo mielony
sól himalajska
szczypta płatków chilli
2-3 łyżki oliwy z oliwek
Całość zmiksować na gładko. Można dodać odrobinkę wody. Smacznego!!!
środa, 13 listopada 2013
Tarta z wędzoną makrelą i niebieskim serem
Po dłuższej przerwie wracam do was z kilkoma nowymi przepisami, dlatego mam nadzieję, że wybaczycie mi ostatnie zaniedbanie spowodowane oczywiście chronicznym brakiem czasu. Postaram się to naprawić :) Dziś chcę wam zaprezentować rewelacyjny i super aromatyczny pomysł na tartę, który już dość dawno temu opracowała jedna z najbardziej utalentowanych kulinarnie kobiet, jakie znam...Wiecie, naprawdę coraz częściej dochodzę do wniosku, że mam strasznie dużo szczęścia, mając w bliskim gronie znajomych ludzi tak utalentowanych kulinarnie, bo dzięki temu mam stałe źródło inspiracji, a moje kubki smakowe są stale rozpieszczane. Jest to zdecydowanie jedna z najlepszych tart, jakie jadłam, dlatego musicie ją spróbować, bo naprawdę warto. Zapach, który unosi się z piekarnika, jest powalający...Aha, i jeszcze jedno. Zupełnie przypadkiem (oczywiście brakło mi mąki tortowej) dodałam do ciasta odrobinę krupczatki: moim zdaniem ciasto wyszło świetne, kruche i rozpływające się w ustach, więc warto spróbować.
Ciasto:
Ciasto:
200 g mąki tortowej
3-4 łyżki mąki krupczatki
2-3 łyżki otrębów pszennych
160 g miękkiego masła
2 żółtka
Szczypta soli
Całość zagnieść i wstawić do lodówki na 1-2h. Po wyciągnięciu z lodówki rozłożyć w naczyniu na tartę i ponakłuwać widelcem.
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni i wstawić ciasto na ok. 15 minut.
Nadzienie:
1 średniej wielkości bakłażan
3-4 plastry sera żółtego (ja użyłam goudy)
3-4 łyżki sosu pomidorowego
1 średniej wielkości makrela
kilka oliwek
100 g niebieskiego sera pleśniowego
1 biała cebula
1/2 czerwonej papryki
Bazylia
Czosnek
Sól i pieprz
Oliwa z oliwek
Bakłażana pokroić w plastry i podsmażyć lekko na oliwie. Po wyciągnięciu ciasta w piekarnika wysmarować je sosem pomidorowym i oprószyć przyprawami. Rozłożyć plastry sera żółtego i bakłażana, a następnie pozostałe składniki. Paprykę i cebulę pokroić w paski, oliwki w połówki, a ser w kostki. Makrelę podzielić na kawałeczki i usunąć ości. Rozłożyć na górze. Ponownie lekko oprószyć przyprawami. Na końcu rozłożyć kosteczki niebieskiego sera.
Zapiec w piekarniku przez około 20 minut w 170 stopniach.
Smacznego!
piątek, 10 maja 2013
Nowa odsłona oliwek
Moja majówkowa wyprawa nie tylko dała mi szansę na odpoczynek, ale również pozwoliła mi przywieźć pewien genialny pomysł jako pamiątkę z podróży, który tylko jeszcze delikatnie zmodyfikowałam. Prawdę mówiąc dodatki zależą tylko od was i waszych preferencji. Nie wiem, jak wy, ale ja uwielbiam oliwki - zarówno czarne i zielone. Są jednak osoby, które mają trudności z doszukaniem się ich wspaniałego smaku i wyczuwają jedynie goryczkę lub kwaśność, które wydaje się im nieznośna. Moja mama wyciąga oliwki z sałatek i wszelkich innych potraw, denerwując się, kiedy natrafi na miejsce, w którym wcześniej leżała oliwka, taki z niej smakowy Sherlock Holmes :) Ale nawet na nią znalazł się sposób, ponieważ mojej cioci udało się udoskonalić smak oliwek do tego stopnia, że mama zjadła ich kilkanaście (niczego nie wypominając hihi), tak więc możecie być pewni, że są rewelacyjne!!!!
Składniki:
1 szklanka czarnych oliwek
3-4 ząbki czosnku
4-5 łyżek oliwy z oliwek
2-3 szczypty rozmarynu
1 łyżeczka tellofixu/wegety
Oliwki wrzucić do miseczki. Z pozostałych składników przygotować sos i zalać nim oliwki. Przykryć folią i wstawić do lodówki na kilka godzin.
Najlepsze są jako przekąska, ponieważ wtedy naprawdę czujecie ich smak, ale oczywiście można dodać do sałatek lub innych dań.
Sos można przygotować również z bazylią lub oregano.
Składniki:
1 szklanka czarnych oliwek
3-4 ząbki czosnku
4-5 łyżek oliwy z oliwek
2-3 szczypty rozmarynu
1 łyżeczka tellofixu/wegety
Oliwki wrzucić do miseczki. Z pozostałych składników przygotować sos i zalać nim oliwki. Przykryć folią i wstawić do lodówki na kilka godzin.
Najlepsze są jako przekąska, ponieważ wtedy naprawdę czujecie ich smak, ale oczywiście można dodać do sałatek lub innych dań.
Sos można przygotować również z bazylią lub oregano.
czwartek, 9 maja 2013
Wariacja na temat sałatki Caprese
Uwielbiam mozzarellę, dlatego sałatka Caprese jest jedną z moich ulubionych - i latem i zimą. Jest lekka i smakowita, ale niestety nie bardzo podzielna. Zastanawiałam się już kiedyś, co zrobić, żeby podawać ją również w pokaźniejszej rozmiarowo postaci. Dlatego spróbowałam połączyć tradycyjnie przygotowywaną sałatkę Caprese z kilkoma liśćmi sałatki lodowej. Sami spróbujcie. Pycha!
Składniki na dwie porcje
4-5 liści sałaty lodowej
1 kulka mozzarelli
2 pomidory
1/2 cebuli przekrojonej wzdłuż średnicy (poziomo)
ok. 15 czarnych oliwek
Kilka liści świeżej bazylii
Sól morska
Pieprz czarny świeżo mielony
Sos:
5 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżeczka octu balsamicznego
1 płaska łyżeczka musztardy francuskiej
1 płaska łyżeczka musztardy dijon
Liście sałaty umyć, osuszyć i podrzeć na mniejsze kawałki. Rozłożyć na talerzach (można oczywiście przygotować całość sałatki na jednym dużym talerzu). Mozzarellę i pomidory pokroić w plasterki, a następnie naprzemiennie układać na sałacie. Cebulę pokroić w cienkie plasterki i rozłożyć tak, aby powstały krążki. Rozłożyć oliwki. Dekorować bazylią. Oprószyć solą i pieprzem.
Wszystkie składniki sosu dokładnie wymieszać. Lekko skropić sałatkę. Podawać od razu.
Lekkość i świeżość tej sałatki są naprawdę zachwycające.
Składniki na dwie porcje
4-5 liści sałaty lodowej
1 kulka mozzarelli
2 pomidory
1/2 cebuli przekrojonej wzdłuż średnicy (poziomo)
ok. 15 czarnych oliwek
Kilka liści świeżej bazylii
Sól morska
Pieprz czarny świeżo mielony
Sos:
5 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżeczka octu balsamicznego
1 płaska łyżeczka musztardy francuskiej
1 płaska łyżeczka musztardy dijon
Liście sałaty umyć, osuszyć i podrzeć na mniejsze kawałki. Rozłożyć na talerzach (można oczywiście przygotować całość sałatki na jednym dużym talerzu). Mozzarellę i pomidory pokroić w plasterki, a następnie naprzemiennie układać na sałacie. Cebulę pokroić w cienkie plasterki i rozłożyć tak, aby powstały krążki. Rozłożyć oliwki. Dekorować bazylią. Oprószyć solą i pieprzem.
Wszystkie składniki sosu dokładnie wymieszać. Lekko skropić sałatkę. Podawać od razu.
Lekkość i świeżość tej sałatki są naprawdę zachwycające.
środa, 30 stycznia 2013
Spaghetti z pomidorami i tuńczykiem
Przepis na spaghetti z pomidorami i tuńczykiem to jedna z pierwszych potraw, których przygotowania nauczyli mnie Włosi :) Przepis jest bardzo prosty i szybki w przygotowaniu, a smak i zapach potrawy są w swojej prostocie naprawdę wspaniałe. Myślę, że zdarzyliście już zauważyć, jakie są moje preferencje kulinarne - kuchnia śródziemnomorska zdecydowanie wybija się na pierwszy plan, w ramach której kuchnia włoska bezkonkurencyjnie zajmuje pierwsze miejsce :))) Uważam, że możliwości przygotowania makaronów z dodatkami warzywnymi, mięsnymi czy rybnymi są tak ogromne, że z pewnością mogłyby stanowić podstawę mojego wyżywienia. Bogactwo pomysłów i możliwości jest niesamowite.
Porcja dla 3-4 osób
600 ml przecieru pomidorowego
Oczywiście przecier pomidorowy można zastąpić świeżymi pomidorami, z których przygotowujemy sos. W sezonie letnim, kiedy smak pomidorów jest intensywny, ta opcja jest o "niebo lepsza" :)
1 puszka tuńczyka w oleju
3 ząbki czosnku
2 łyżki oliwy z oliwek
1 cebula
Bazylia
Pieprz czarny, świeżo mielony
Papryczka chilli
Sól morska
Zielone oliwki do dekoracji
Jestem świadoma, że pewnie niektórzy z was nie znoszą oliwek, ponieważ oliwki się albo kocha, albo się ich nienawidzi, jednak nawet osoby, które nie przepadają za oliwkami stwierdziły, że stanowią idealne uzupełnienie smaku spaghetti. Naprawdę!
Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na oliwie. Wlać przecier pomidorowy i dodać odsączonego tuńczyka. Dusić ok. 3-4 minuty. Czosnek przecisnąć i dodać do sosu. Wyłączyć. Przyprawić według uznania.
Świeżą bazylię drobno posiekać i również dodać do sosu. Jeśli nie macie świeżej bazylii, suszoną bazylię można namoczyć w odrobinie letniej wody przez ok. 2-3 minutki, a następnie dodać do sosu.
Spaghetti ugotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu w lekko osolonej wodzie z odrobiną oleju.
Po ugotowaniu odcedzić makaron i wlać do niego przygotowany sos. Całość dokładnie wymieszać. Podawać z zielonymi oliwkami pokrojonymi w plasterki.
Zielone oliwki zaprezentowane na niniejszych zdjęciach są naprawdę wyjątkowe - nie tylko cieszą podniebienie, ale również oko :) Takie właśnie cudo - oliwki nadziewane suszonymi pomidorami - sprezentowali mi rodzice i muszę przyznać, że miałam olbrzymi dylemat: zostawić jako dekorację, bo wyglądają naprawdę pięknie czy wykorzystać w jakiejś potrawie...Jak sami widzicie, nie mogłam się oprzeć, dlatego oliwki już tego samego dnia wylądowały na moim talerzu :)))
Smacznego!
Porcja dla 3-4 osób
600 ml przecieru pomidorowego
Oczywiście przecier pomidorowy można zastąpić świeżymi pomidorami, z których przygotowujemy sos. W sezonie letnim, kiedy smak pomidorów jest intensywny, ta opcja jest o "niebo lepsza" :)
1 puszka tuńczyka w oleju
3 ząbki czosnku
2 łyżki oliwy z oliwek
1 cebula
Bazylia
Pieprz czarny, świeżo mielony
Papryczka chilli
Sól morska
Zielone oliwki do dekoracji
Jestem świadoma, że pewnie niektórzy z was nie znoszą oliwek, ponieważ oliwki się albo kocha, albo się ich nienawidzi, jednak nawet osoby, które nie przepadają za oliwkami stwierdziły, że stanowią idealne uzupełnienie smaku spaghetti. Naprawdę!
Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na oliwie. Wlać przecier pomidorowy i dodać odsączonego tuńczyka. Dusić ok. 3-4 minuty. Czosnek przecisnąć i dodać do sosu. Wyłączyć. Przyprawić według uznania.
Świeżą bazylię drobno posiekać i również dodać do sosu. Jeśli nie macie świeżej bazylii, suszoną bazylię można namoczyć w odrobinie letniej wody przez ok. 2-3 minutki, a następnie dodać do sosu.
Spaghetti ugotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu w lekko osolonej wodzie z odrobiną oleju.
Po ugotowaniu odcedzić makaron i wlać do niego przygotowany sos. Całość dokładnie wymieszać. Podawać z zielonymi oliwkami pokrojonymi w plasterki.
Zielone oliwki zaprezentowane na niniejszych zdjęciach są naprawdę wyjątkowe - nie tylko cieszą podniebienie, ale również oko :) Takie właśnie cudo - oliwki nadziewane suszonymi pomidorami - sprezentowali mi rodzice i muszę przyznać, że miałam olbrzymi dylemat: zostawić jako dekorację, bo wyglądają naprawdę pięknie czy wykorzystać w jakiejś potrawie...Jak sami widzicie, nie mogłam się oprzeć, dlatego oliwki już tego samego dnia wylądowały na moim talerzu :)))
Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)