Pokazywanie postów oznaczonych etykietą migdały. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą migdały. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 lutego 2015

Orzechowy deser bez pieczenia

Dziś prezentuję wam smakowity deser bez pieczenia o smaku masła orzechowego. Zupełnie nieprzetworzony, zdrowy i wartościowy, a smakuje wyśmienicie. Szybki i niezwykle aromatyczny. Ja użyłam małej tortownicy, ale można też użyć blaszkę kwadratową lub naczynie żaroodporne. 




Spód:
1 1/2 szklanki mielonych migdałów
3 łyżki kakao lub karobu
1/4 szklanki syropu klonowego lub ryżowego
3 łyżki oleju kokosowego
szczypta soli

Wszystkie składniki zmiksować na gładko. Rozgnieść równomiernie na spodzie okrągłej tortownicy o szerokości 

Nadzienie: 
1 szklanka naturalnego masła orzechowego (lub kremu orzechowo-daktylowego)
3/4 szklanki wody
1/2 szklanki oleju kokosowego
1/4 szklanki syropu klonowego lub ryżowego
szczypta soli (lub więcej w zależności od tego, czy masło orzechowe jest słone)

Składniki zmiksować i wyłożyć na spód. Całość włożyć do lodówki na kilka godzin. Kiedy deser stężeje, polać polewą. Można wstawić na jakiś czas do zamrażarki. 

Polewa:
2 łyżki oleju kokosowego
3 łyżki kakao lub karobu
2 łyżki syropu klonowego lub ryżowego






piątek, 26 grudnia 2014

Serek migdałowy z czosnkiem niedźwiedzim

A oto moje nowe smakowite odkrycie. Przejrzałam całkiem sporo różnych przepisów na serki z migdałów, skorzystałam z różnych rad i stworzyłam własną wersję, która jest naprawdę smakowita, aromatyczna i zdrowa - dla ciała i dla umysłu :)
Moja propozycja nie wymaga zmiksowania migdałów na całkowicie gładką masę, ale oczywiście możecie to zrobić, wtedy serek będzie bardziej przypominał fetę. Moim zdaniem przygotowana masa świetnie nadaję się na serek, ale również na pasztet i pulpety (z większej ilości) podane z wybranym sosem. Rewelacja! Bardzo polecam!





Składniki:
1 szklanka migdałów ze skórką
2 ząbki czosnku
1 łyżka czosnku niedźwiedziego
sól
pieprz czarny świeżo mielony
1/4 szklanki oleju
2-3 łyżki soku z cytryny
1 kopiata łyżka płatków drożdżowych

Migdały zalać letnią wodą i zostawić na 24 godziny. 
Migdały zmiksować, a następnie dodać pozostałe składniki i zmiksować ponownie. 
Wyłożyć do jednej formy lub kilku małych foremek. 
Zapiec w piekarniku rozgrzanym do 130 stopni przez około 30-35 minut. 

Smacznego!!!



piątek, 28 marca 2014

Deser ekspresowy, a w miarę zdrowy :)

Absolutnie nie zamierzam się przechwalać, ale ten deser przygotowuję już od jakiegoś czasu i fakt, iż kilkukrotnie otrzymałam bardzo pozytywne opinie, z których szczególnie znaczące były te wypowiedziane przez osoby, które nie lubią słodyczy, sprawił, iż uznałam, że zdecydowanie musi znaleźć się w mojej wirtualnej książce kucharskiej. Jak dla mnie, taki deser to rozwiązanie idealne, szczególnie w przypadku braku czasu lub niezapowiedzianych gości, ponieważ jego składniki często po prostu czekają w półce/spiżarni/lodówce na swój moment chwały. Sprawdźcie sami. 


Składniki:
200 g herbatników maślanych
1 szklanka orzechów włoskich
1/2 szklanki płatków owsianych
1 kostka masła (regulować w zależności od chłonności powyższych składników)
1 szklanka pokrojonych na kawałki jabłek
1 szklanka śliwek z kompotu
1-2 cukry waniliowe
2 płaskie łyżki cynamonu
płatki lub kawałki migdałów

Herbatniki, orzechy i płatki owsiane zmiksować w blenderze. Masło roztopić i dodać do suchych składników. Większą część rozłożyć w naczyniu żaroodpornym.

Jabłka lekko przesmażyć w rondelku - 5-6 minut. 
Rozłożyć na herbatnikach. Posypać cukrem waniliowym i cynamonem. Rozłożyć śliwki. 
Nałożyć pozostałą część masy herbatnikowej. Posypać migdałami.
Zapiekać w piekarniku ok. 15 minut w 180 stopniach.

Podawać na ciepło z lodami. 


piątek, 29 listopada 2013

Nowa odsłona kanapek

Chcę się z wami podzielić pomysłem na piękne, kolorowe i przepyszne kanapeczki, do przygotowania których zainspirowała mnie nasza ostatnia wyprawa do Hiszpanii. Kanapeczki, czyli montaditos, to świetna przekąska, elegancka przystawka i pyszny kolorowy dodatek do sałatek i zup. Jeśli nie macie za dużo czasu na wymyślne obiady, a chcecie jakoś urozmaicić codzienną kuchnię i ucieszyć swoje oczy, kanapeczki, które właśnie w Hiszpanii podawane są bardzo często jako tapas, idealnie się do tego nadają. Mnie urzekły, więc zdecydowanie polecam!!!




A więc co będzie wam potrzebne?
Jedna ciepła bagietka lub więcej (w zależności od głodu lub ilości gości)

Kanapka 1
1 awokado
2 łyżki soku z cytryny
Sól morska
Czarny sezam

Awokado zgnieść widelcem. Dodać sok z cytryny. Przyprawić. Nakładać pastę na kanapki i dekorować czarnym sezamem. 

Kanapka 2
1/2 cukinii
Kilka piórek białej cebuli
Suszone pomidory
Sól morska

Cukinię pokroić w plasterki i grillować (ja używam patelni grillowej) razem z cebulą. Oprószyć solą. Nakładać na kanapeczki i dekorować suszonymi pomidorami. 

Kanapka 3
Kilka listków rukoli
Ser brie lub camembert
Płatki lub kawałeczki migdałów

Ser pokroić w plasterki. Grillować. Migdały prażyć na małym ogniu na patelni. Na kanapkach ułożyć liście rukoli, następnie ser. Dekorować prażonymi migdałami. 






Jak widzicie, ja kanapki podałam do jednej z naszych ulubionych zup, czyli zupy kremu z marchewki (http://myloveforfoodandtravel.blogspot.com/2013/04/zupa-krem-z-marchewki-z-mlekiem.html), którą tym razem posypałam czarnym sezamem ze względu na jego wartości odżywcze. Wygląda i smakuje pysznie!!!

piątek, 19 lipca 2013

Kazinaki, czyli ciasteczka z ziaren

Niniejszy przepis przyjechał do was z Niemiec, oczywiście dzięki mojej cioci. Aby krótko wykazać, jak rewelacyjne są ciasteczka, które dziś prezentuję, muszę podać tutaj przykład mojej mamy, która nie jest miłośniczką zdrowych zakąsek - jeśli coś słodkiego, to już konkretnie :) Tym, którzy znają moją mamę, nie trzeba nic wyjaśniać, natomiast dla tych, którzy nie mieli jeszcze tej przyjemności powiem tylko tyle - moja mama jest prawdziwym i poświęconym smakoszem słodkości. Dlatego, musicie wiedzieć, że skoro kazinaki bardzo smakują mojej mamie, to znaczy, że naprawdę muszę być niesamowicie pyszne ;)


Kazinaki
 
250 g słonecznika
250 g pokrojonych migdałów
150 g sezamu

Wszystkie składniki osobno przyrumienić w piekarniku.
 
120-125 g masła
100 g miodu
120 g cukru

Wszystko roztopić i gotować przez 1 minutę. 
 
Wymieszać wszystkie składniki, wyłożyć do formy, zostawić do wystygnięcia. Kroić na kawałki.

Oprócz słonecznika, migdałów i sezamu można oczywiście użyć również różne rodzaju orzechów, należy jednak pamiętać o zachowaniu właściwych proporcji. 



czwartek, 7 lutego 2013

Wegetariańskie pasty do pieczywa

Niniejszy post również jest częściowo postem na życzenie, jednak powstaje szczególnie dzięki pewnej telewizyjnej reklamie, która naprawdę "wzburzyła mi krew w żyłach". Ogólnie łatwo się nie denerwuję, jednak nie lubię, jeśli bezkarnie okłamuje się nieświadomych ludzi i wciska bzdury, które niestety nie pozostają bez wpływu na nasze zdrowie. Otóż pewna firma, reklamując swój żółty ser, użyła miej więcej niniejszego sformułowania: "Jeśli pragniesz dać sobie i swojej rodzinie pełnowartościowe i zdrowe śniadanie, podawaj codziennie ser żółty...". Od kiedy ser żółty jest zdrowy i pełnowartościowy??? Dawno większej bzdury nie słyszałam. Nie mówię tutaj, aby nagle wszyscy przestali jeść ser żółty. Sama od czasu do czasu używam go do zapiekanek, choć szczerze mówiąc wolę zastępować go mozzarellą. Przyznam szczerze, że kiedyś jadłam bardzo dużo sera żółtego i w sumie pewnie jakiś czas temu nie wyobrażałabym sobie bez niego mojej kuchni. W każdym razie jedno jest pewne: ser żółty nie dość, że nie dostarcza organizmowi potrzebnych wartości odżywczych, to - co gorsza - ma negatywny wpływ na nasze zdrowie, szczególnie w zakresie układu krążenia, a wszyscy dobrze wiemy, ile chorób jest obecnie związanych z układem krążenia. Fakt, iż ser - dosłownie mówiąc - zatyka żyły, ponieważ prowadzi do osadzania się cholesterolu na ściankach naczyń krwionośnych, jest powodem zawałów serca, zatorów, wylewów, nie wspominając już po prostu o otyłości. Dlatego właśnie gorąco zachęcam wszystkich do urozmaicania swojej diety i kanapek. Przede wszystkim ważne jest, aby spożywać możliwie najwięcej świeżych warzyw, czyli nawet jeśli decydujemy się na kanapkę z serem, przynajmniej dorzućmy tam pomidora, avocado czy kiełki i sałatę. Kanapki są wtedy nie tylko smaczniejsze, ale również atrakcyjniejsze pod względem wyglądu. Osobiście wychodzę z założenia, że im krótszy skład produktu, tym lepiej. Powodem wielu chorób cywilizacyjnych jest spożywanie ogromnych ilości wysoce przetworzonej żywności. 

Wiem, że wielu ludzi uważa, że nabiał, a co gorsza mięso, są najlepszym źródłem przyswajalnego białka. Jednak to nieprawda. Jeśli nasza dieta będzie odpowiednio bogata i różnorodna, jeśli dobrze zaplanujemy nasze posiłki (a wierzcie mi nie jest to wcale taka ciężka praca), niekonieczne będzie opychanie się nabiałem, który niestety często jest przetworzony, zawiera mnóstwo konserwantów i przyczynia się do gromadzenia kilogramów oraz problemów z układem trawiennym. 

Poniżej podaję wam kilka przepisów na moje ulubione pasty do pieczywa. Są naprawdę pyszne!

Pasta z avocado:
1 miękkie avocado
2 ząbki czosnku
tellofix/wegeta

Avocado rozgnieść widelcem. Czosnek przecisnąć i dodać do avocado. Przyprawić. Tę pastę najlepiej spożyć jak najszybciej, ponieważ avocado dość szybko czernieje. Aby przedłużyć przydatność pasty, można dodać do niej kilka kropli soku z cytryny.

Pasta ze słonecznika (jedna z pierwszych, które wypróbowałam - super!): 
1/2 szklanki słonecznika
2 jajka
tellofix
sól pieprz
cebula
3 ząbki czosnku

Słonecznik ugotować w szklance wody. Jajka ugotować na twardo. Cebulę pokroić w kostkę i zaszklić na odrobinie oliwy. Wszystkie składniki wymieszać w miseczce, dodać przyprawy i dokładnie zmiksować. Pasta jest rewelacyjna i można przechowywać ją w lodówce kilka dni. 





Pasta z selera i pieczarek (jedna z moich ulubionych): 
40 dag pieczarek
1 średni seler
1 cebula 
3-4 łyżki majonezu*
Pieprz
Tellofix
Mieszanka ziół włoskich

Pieczarki zetrzeć na tarce na grubych oczkach (jeśli są małe, nie trzeba obierać ze skóry, jeśli są większe, lepiej obrać) i podsmażyć z cebulką. Seler ugotować, obrać ze skórki i zetrzeć na dużych oczkach. Dodać resztę składników i wymieszać. 

*ilość majonezu zależy od tego, jaką konsystencję pasty chcemy uzyskać.


Pasta z migdałów (uwielbiam!!!):
20-30 dag nieobranych migdałów
1 duża cebula
2 łyżki koncentratu pomidorowego
oliwa z oliwek
sól
pieprz 
czosnek
tellofix

Migdały zmielić. Cebulkę poddusić na oliwie. Połączyć składniki i wymieszać.  Można lekko zmiksować. 



Pieczeń orzechowa,  na którą przepis podałam już wcześniej doskonale nadaje się do kanapek (http://myloveforfoodandtravel.blogspot.com/2013/01/pieczen-orzechowa.html). 

Pasztet z soczewicy:
1 1/2 szklanki suchej soczewicy
2 szklanki pokrojonej cebuli
1 ząbek czosnku
1 1/2 łyżeczki bazylii
Sól morska
Pieprz

Soczewicę zmielić i wsypać do 3 1/2 szklanki gotującej wody. Cebulę zeszklić i dodać do soczewicy. Dodać czosnek i przyprawić. Wszystko dokładnie wymieszać. Zmiksować. 
Piec 40 minut w 180 stopniach. 

Pasztet z dyni:
20 dag dyni
2 cebule
1/3 szklanki oleju słonecznikowego
2 bułki grahamki
Sól pieprz tellofix 
1/2 czerwonej papryki

Dynię zmiksować i zalać 3/4 szklanki gorącej wody. Odstawić. 
Cebulę poddusić na oleju. Bułki grahamki namoczyć w wodzie. Lekko odcisnąć. Wszystko połączyć i zmiksować na gładką masę. Przyprawić. 
Dodać paprykę pokrojoną w kostkę. Wyłożyć do naczynia żaroodpornego lub na prostokątną blaszkę. Zapiekać 1h w 170 stopni. 


Pasztet z cieciorki i warzyw:
marchew seler cukinia cebula papryka - najlepiej po prostu wykorzystać warzywa, które akurat są w sezonie lub które po prostu mamy w lodówce 

ok. 500 g gotowanej cieciorki (można użyć cieciorkę ze słoika, z puszki lub ugotować samodzielnie; jeśli będziecie gotować cieciorkę, pamiętajcie, że należy ją zostawić namoczoną w wodzie najlepiej przez cała noc)

1-2 surowe jajka
2-3 ząbki czosnku
kilka łyżek bułki tartej
Bazylia sól pieprz*
Tellofix

Warzywa poddusić na oliwie, podlewać wodą. Dodać ugotowaną cieciorkę, jajka, bułkę tartą, bazylię i tellofix. Zmiksować na gładką masę. Zapiekać 40 minut w 180 stopniach.

* osobiście uważam, że niniejszy pasztet najlepiej smakuje w wersji dość pikantnej :) 

Wszystkie pasty i pasztety są wypróbowane, dlatego mogę zagwarantować, że są pyszne, a co najważniejsze bardzo zdrowe i nie zawierają żadnych konserwantów :) Oczywiście najlepiej podawać je z chlebem wypiekanym w domu, a jeśli nie macie na to czasu, to przynajmniej z wartościowym chlebem, który - choć bardzo trudno - można znaleźć w piekarniach. 

Smacznego!!!