Podzielę się z wami pomysłem, który pojawił się w ostatni piątek. Otóż zastanawiałam, jak inaczej podać kaszę jaglaną, żeby ładnie wyglądała i aby nie była sucha. Najlepsze jest to, że pojawiły się aż dwa pomysły. Oto pierwszy z nich - szybki, zdrowy i pyszny!!!
Składniki:
2 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
gałka muszkatołowa
1 łyżka masła/oleju kokosowego
2 czerwone papryki
1 bakłażan
1 cebula
1.5 szklanki krojonych pomidorów
1 szklanka gotowanej soczewicy
1 kostka wędzonego tofu
2 łyżki oliwy z oliwek
bazylia
2 ząbki czosnku
sól
pieprz czarny świeżo mielony
1 łyżka czerwonego octu winegret
tarta mozzarella
Kaszę ugotować na sypko i lekko osolić. Po ugotowaniu dodać masło i gałkę muszkatołową. Połowę kaszy wyłożyć na dnie naczynia żaroodpornego.
Cebulę, paprykę i bakłażana poddusić na oliwie, aby lekko zmiękły. Można podlewać wodą lub oliwą. Dodać tofu pokrojone w kostkę i ugotowaną soczewicę. Jeszcze chwilkę dusić. Dodać pomidory. Dusić ok. 2-3 minut. Przyprawić.
Wyłożyć na kaszę, a następnie przykryć kolejną warstwą kaszy i posypać mozzarellą.
Zapiekać w piekarniku przez ok. 20 minut w 180 stopni przykryte folią. Odkryć na ostatnie kilka minut, aby ser zrobił się złoty.
Smacznego!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mozzarella. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mozzarella. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 12 stycznia 2016
czwartek, 8 stycznia 2015
Makaron zapiekany z pesto i fetą
Dziś podzielę się z wami pomysłem na danie na większą ilość osób: penne zapiekane z pesto, warzywami i fetą. Szybkie, smakowite i niezwykle aromatyczne. Nie wiem, jak wy, ale ja niespecjalnie lubię gotować dla większej ilości osób, ale w przypadku dań makaronowych, wydaje mi się, że łatwiej jest osiągnąć pożądany efekt. Tym razem również się udało :)
Składniki:
1 opakowanie penne
2 cukinie
400 g świeżego szpinaku
200 g fety
100 g świeżego pesto (dałam dwa pojemniczki pesto z Lidla)
2 kulki mozzarelli
1/3 szklanki oliwy z oliwek
3 ząbki czosnku
sól morska
pieprz kolorowy świeżo mielony
2 łyżki słonecznika
3 łyżki lnu
Makaron ugotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu w osolonej wodzie. Odcedzić i wymieszać z pesto. Oliwę rozgrzać na patelni. Czosnek przecisnąć przez praskę i podsmażyć kilka chwil. Dodać cukinie pokrojoną w grube plastry. Dusić ok. 4 minuty pod przykryciem, a następnie dodać umyte liście świeżego szpinaku. Dusić ok. 2 minuty. Makaron wymieszać z warzywami. Przyprawić. Dodać pokrojoną w kostkę fetę i len. Lekko zamieszać. Wyłożyć do naczynia żaroodpornego, posypać słonecznikiem i poukładać na górze mozzarellę pokrojoną w plasterki.
Zapiekać ok. 20 minut po folią aluminiową, a następnie ok. 5 minut bez folii, by mozzarella przybrała złoty kolor. I gotowe! Smacznego!
Składniki:
1 opakowanie penne
2 cukinie
400 g świeżego szpinaku
200 g fety
100 g świeżego pesto (dałam dwa pojemniczki pesto z Lidla)
2 kulki mozzarelli
1/3 szklanki oliwy z oliwek
3 ząbki czosnku
sól morska
pieprz kolorowy świeżo mielony
2 łyżki słonecznika
3 łyżki lnu
Makaron ugotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu w osolonej wodzie. Odcedzić i wymieszać z pesto. Oliwę rozgrzać na patelni. Czosnek przecisnąć przez praskę i podsmażyć kilka chwil. Dodać cukinie pokrojoną w grube plastry. Dusić ok. 4 minuty pod przykryciem, a następnie dodać umyte liście świeżego szpinaku. Dusić ok. 2 minuty. Makaron wymieszać z warzywami. Przyprawić. Dodać pokrojoną w kostkę fetę i len. Lekko zamieszać. Wyłożyć do naczynia żaroodpornego, posypać słonecznikiem i poukładać na górze mozzarellę pokrojoną w plasterki.
Zapiekać ok. 20 minut po folią aluminiową, a następnie ok. 5 minut bez folii, by mozzarella przybrała złoty kolor. I gotowe! Smacznego!
piątek, 18 kwietnia 2014
Pizza mojego męża
Na jedno z pierwszych spotkań z moim mężem wybraliśmy się do włoskiej pizzerii prowadzonej przez Polaka w St. Kilda w Melbourne...cóż, jakkolwiek dziwacznie to brzmi, przyznać trzeba, że pizzę serwują rewelacyjną - jedną z najlepszych jakie jadłam. Mój mąż ma do tego miejsca szczególny sentyment, ponieważ wiąże z nim wiele wspomnień, dlatego oczywiście podczas tegorocznej wycieczki znów odwiedziliśmy pizzerię "Reniek's" dopieściliśmy nasze kubki smakowe. Po powrocie do Polski mój mąż stwierdził, że on taką pizzę zamierza zrobić...Muszę przyznać, że miałam pewne wątpliwości, ponieważ mężuś nieczęsto zaprzyjaźnia się z wyposażeniem naszej kuchni, ale pewne jest jedno: nieważne jak często, skoro skutki mogą być tak imponujące. Pizza wyszła rewelacyjna! No więc mężuś został specjalistą od pizzy :)
Składniki na 2 małe pizze:
3/4 szklanki letniej wody
1 łyżeczka drożdży
2 szklanki mąki (pół na pół: mąka tortowa i mąka pszenna)
1 1/2 łyżeczki soli
Nadzienie:
200 g wędzonego łososia
3-4 garście świeżego szpinaku
suszone pomidory
2 kulki mozzarelli lub tarta mozzarella
sól himalajska
pieprz czarny świeżo mielony
czosnek w proszku
Wodę i drożdże wymieszać w misce. Dodać mąkę i sól. Wyrabiać ciasto ręcznie lub maszyną przez ok. 5 minut. Odstawić na chwilkę do wyrośnięcia. Podzielić na pół.
Czystą powierzchnię oprószyć mąką i rozwałkować ciasto. Ciasto rozłożyć na formie wyłożonej papierem - najlepiej sprawdza się tortownica (22-24 cm).
Piekarnik rozgrzać do temperatury ok. 200 stopni. Ciasto posmarowane lekko sosem pomidorowym (mąż dodaje do niego również świeżej białej posiekanej drobno cebulki) i oprószone ziołami wstawić na 5 minut do piekarnika.
Wyjąć ciasto z piekarnika. Wyciągnąć spod niego papier i nałożyć nadzienie. Wstawić do piekarnika na 3-4 minuty aż ser ładnie się roztopi.
Można podawać samą, z sosem pomidorowym lub sosem czosnkowym, ale to wiecie :)
Smacznego!
Składniki na 2 małe pizze:
3/4 szklanki letniej wody
1 łyżeczka drożdży
2 szklanki mąki (pół na pół: mąka tortowa i mąka pszenna)
1 1/2 łyżeczki soli
Nadzienie:
200 g wędzonego łososia
3-4 garście świeżego szpinaku
suszone pomidory
2 kulki mozzarelli lub tarta mozzarella
sól himalajska
pieprz czarny świeżo mielony
czosnek w proszku
Wodę i drożdże wymieszać w misce. Dodać mąkę i sól. Wyrabiać ciasto ręcznie lub maszyną przez ok. 5 minut. Odstawić na chwilkę do wyrośnięcia. Podzielić na pół.
Czystą powierzchnię oprószyć mąką i rozwałkować ciasto. Ciasto rozłożyć na formie wyłożonej papierem - najlepiej sprawdza się tortownica (22-24 cm).
Piekarnik rozgrzać do temperatury ok. 200 stopni. Ciasto posmarowane lekko sosem pomidorowym (mąż dodaje do niego również świeżej białej posiekanej drobno cebulki) i oprószone ziołami wstawić na 5 minut do piekarnika.
Wyjąć ciasto z piekarnika. Wyciągnąć spod niego papier i nałożyć nadzienie. Wstawić do piekarnika na 3-4 minuty aż ser ładnie się roztopi.
Można podawać samą, z sosem pomidorowym lub sosem czosnkowym, ale to wiecie :)
Smacznego!
piątek, 20 grudnia 2013
Locro de papa, czyli ziemniaczana zupa z Ekwadoru
Po raz kolejny stwierdzam, że świetnie jest mieć możliwość rozmów i kontaktów z ludźmi z innych krajów, a nawet kontynentów. Dzięki temu można odkryć i posmakować rzeczy, o których istnieniu nie miało się pojęcia. No więc w ostatnim czasie dowiedziałam się o Locro de papa. Można byłoby pomyśleć, że to zwykła zupa z ziemniaków, a jednak nie. Jest pyszna i aromatyczna, a jednak nie wymaga użycia nieznanych i trudno dostępnych produktów. Postanowiłam ją przygotować i dziś dzielę się z wami przepisem.
Porcja na ok. 6-7 osób
Składniki:
8 średniej wielkości ziemniaków
2 łyżki oliwy z oliwek lub oleju sezamowego
1 biała cebula
2 ząbki czosnku
2 łyżeczki kminku (można dać mniej)
7 szklanek filtrowanej wody
1 szklanka mleka (lub więcej)
1 szklanka tartej mozzarelli (ja dałam mniej)
Kolendra (najlepiej świeża, ale jeśli nie macie, mogą być suszone ziarenka)
Sól morska
Pieprz czarny świeżo mielony
Do podania:
Kilka łyżek tartej mozzarelli lub rozdrobnionej fety
Szczypiorek
Awokado
Oliwę rozgrzać w garnku. Cebulę posiekać, czosnek przecisnąć i poddusić na oliwie. Dodać kminek. Dusić 2-3 minuty. Ziemniaki obrać ze skóry i pokroić w kostkę. Wrzucić do garnka i poddusić kilka minut. Następnie zalać wodą. Zagotować. Gotować pod przykryciem ok. 15-20 minut aż ziemniaki zmiękną. Garnek zdjąć z palnika. Można lekko podmiksować całość lub porozgniatać tłuczkiem do ziemniaków tak, aby dało się wyczuć kawałeczki ziemniaków, ale drobne. Dolać mleka, by rozrzedzić zupę. Do gorącej zupy dodać mozzarellę i świeżą posiekaną drobno kolendrę. Jeśli używacie suszonej, lepiej dodać ją wcześniej - przed miksowaniem lub rozgniataniem. Przyprawić solą i pieprzem. Można dodać odrobinę więcej czosnku.
Gorącą zupę nakładać na miseczki i dekorować awokado, mozzarellą i szczypiorkiem (lub cebulką).
Smacznego!
Porcja na ok. 6-7 osób
Składniki:
8 średniej wielkości ziemniaków
2 łyżki oliwy z oliwek lub oleju sezamowego
1 biała cebula
2 ząbki czosnku
2 łyżeczki kminku (można dać mniej)
7 szklanek filtrowanej wody
1 szklanka mleka (lub więcej)
1 szklanka tartej mozzarelli (ja dałam mniej)
Kolendra (najlepiej świeża, ale jeśli nie macie, mogą być suszone ziarenka)
Sól morska
Pieprz czarny świeżo mielony
Do podania:
Kilka łyżek tartej mozzarelli lub rozdrobnionej fety
Szczypiorek
Awokado
Oliwę rozgrzać w garnku. Cebulę posiekać, czosnek przecisnąć i poddusić na oliwie. Dodać kminek. Dusić 2-3 minuty. Ziemniaki obrać ze skóry i pokroić w kostkę. Wrzucić do garnka i poddusić kilka minut. Następnie zalać wodą. Zagotować. Gotować pod przykryciem ok. 15-20 minut aż ziemniaki zmiękną. Garnek zdjąć z palnika. Można lekko podmiksować całość lub porozgniatać tłuczkiem do ziemniaków tak, aby dało się wyczuć kawałeczki ziemniaków, ale drobne. Dolać mleka, by rozrzedzić zupę. Do gorącej zupy dodać mozzarellę i świeżą posiekaną drobno kolendrę. Jeśli używacie suszonej, lepiej dodać ją wcześniej - przed miksowaniem lub rozgniataniem. Przyprawić solą i pieprzem. Można dodać odrobinę więcej czosnku.
Gorącą zupę nakładać na miseczki i dekorować awokado, mozzarellą i szczypiorkiem (lub cebulką).
Smacznego!
poniedziałek, 9 grudnia 2013
Kotleciki sojowe zapiekane ze szpinakiem i mozzarellą
Czasami wystarczy odrobina kreatywności, by z czegoś prostego i łatwo dostępnego przygotować niezwykle, smakowite i wystawne danie. Kotlety sojowe, które praktycznie można kupić w każdym sklepie można podawać na wiele różnych sposobów, z ulubionymi dodatkami, które wzbogacają wartość odżywczą dania i pomagają unikać smażenia. Wcześniej prezentowałam wam świetny pomysł mojej mamy na pyszne i aromatyczne kotlety sojowe zapieczone z sosem grzybowym, a dziś moja propozycja, która oczywiście powstała z tego, co było w lodówce, a ponieważ miałam potrzebę podać obiad "jakoś inaczej", stwierdziłam, że zrezygnuję z tradycyjnej sałatki, a warzywami ubogaciłam kotlety :)
Składniki:
6-8 kotletów sojowych
300 g świeżego szpinaku
2-3 ząbki czosnku
1 łyżka sosu sojowego
Sól himalajska
1 cebula
4-5 pomidorów
Płatki chilli
Pieprz czarny świeżo mielony
2 łyżki oliwy z oliwek
1 kulka mozzarelli
Oregano
Kotlety sojowe włożyć do rondelka, zalać wodą i zagotować z ulubionymi przyprawami. Gotować 1-2 minuty. Ostudzić i lekko odcisnąć z wody. Można lekko grillować na patelni grillowej.
Na patelni rozgrzać oliwę. Szpinak umyć i zblanszować na patelni. Dodać przeciśnięty czosnek i przyprawić. Można złagodzić smak szpinaku odrobiną mleka lub słodkiej śmietanki, ewentualnie naturalnego twarożku.
Szpinak wyłożyć do naczynia żaroodpornego. Na szpinaku ułożyć kotlety.
Na patelni rozgrzać oliwę. Cebulkę pokroić w kosteczkę i podsmażyć. Pomidory sparzyć, obrać ze skóry i pokroić w kostkę. Dusić z cebulką bez przykrycia, aby woda lekko odparowała. Dodać płatki chilli, oregano i sól. Zdjąć z palnika po ok. 10 minutach. Dodać pieprz.
Sos pomidorowy wyłożyć na pomidorki. Mozzarellę pokroić na cienkie plastry i rozłożyć na pomidorach. Zapiekać w 180 stopniach przez ok. 20 minut.
Poniżej na zdjęciach zobaczycie kolejne kroki.
Składniki:
6-8 kotletów sojowych
300 g świeżego szpinaku
2-3 ząbki czosnku
1 łyżka sosu sojowego
Sól himalajska
1 cebula
4-5 pomidorów
Płatki chilli
Pieprz czarny świeżo mielony
2 łyżki oliwy z oliwek
1 kulka mozzarelli
Oregano
Kotlety sojowe włożyć do rondelka, zalać wodą i zagotować z ulubionymi przyprawami. Gotować 1-2 minuty. Ostudzić i lekko odcisnąć z wody. Można lekko grillować na patelni grillowej.
Na patelni rozgrzać oliwę. Szpinak umyć i zblanszować na patelni. Dodać przeciśnięty czosnek i przyprawić. Można złagodzić smak szpinaku odrobiną mleka lub słodkiej śmietanki, ewentualnie naturalnego twarożku.
Szpinak wyłożyć do naczynia żaroodpornego. Na szpinaku ułożyć kotlety.
Na patelni rozgrzać oliwę. Cebulkę pokroić w kosteczkę i podsmażyć. Pomidory sparzyć, obrać ze skóry i pokroić w kostkę. Dusić z cebulką bez przykrycia, aby woda lekko odparowała. Dodać płatki chilli, oregano i sól. Zdjąć z palnika po ok. 10 minutach. Dodać pieprz.
Sos pomidorowy wyłożyć na pomidorki. Mozzarellę pokroić na cienkie plastry i rozłożyć na pomidorach. Zapiekać w 180 stopniach przez ok. 20 minut.
Poniżej na zdjęciach zobaczycie kolejne kroki.
poniedziałek, 30 września 2013
Pomidorki nadziewane tofu pod kołderką z mozzarelli
Ponieważ sezon na pomidory trwa nadal, chcę się z wami podzielić czymś, co ostatnio zrobiłam dość spontanicznie i tylko "na wypróbowanie", ale ponieważ wyszło naprawdę smaczne (aż sama się zdziwiłam), zdecydowałam się z wami tym podzielić, bo naprawdę warto to przygotować, zarówno ze względu estetycznych, jak i smakowych. Najważniejszym celem, jaki chciałam osiągnąć było to, aby nadzienie nie było suche i udało się :) Wydaje mi się, że taka potrawa nadaje się na przystawkę, jak i jako część dania głównego, z pewnością rozweselając swoją piękną kolorystyką mniej lub bardziej zastawiony stół :)
Składniki na 10 pomidorów nadziewanych:
10 pomidorów średniej wielkości
kostka tofu (użyłam tofu z lubczykiem)
2 garście orzechów włoskich
2 garści świeżego szpinaku
1 duża cebula
2-3 ząbki czosnku
4 łyżki oliwy
Sól himalajska
Bazylia
Płatki ostrej papryki
Pieprz czarny świeżo mielony
Kulka mozzarelli
Pomidory umyć i ściąć z góry (najlepiej ściąć część z ogonkiem). Wydrążyć gniazda nasienne.
Tofu potrzeć na tarce. Cebulkę i czosnek poddusić na oliwie. Dodać umyte liście szpinaku i poddusić ok. 2 minutki. Dodać tofu i zmielone orzechy. Przyprawić. Poddusić ok. 2-3 minutki.
Pomidory nadziewać przygotowaną masą. Mozzarellę pokroić na plastry. Każdego pomidora przykryć plastrem mozzarelli tak, aby dokładnie przykrył nadzienie.
Zapiekać w piekarniku przez ok. 15-20 minut w 170 stopniach. Po zapieczeniu skórka z pomidorów dokładnie odchodzi, więc można ją ściągnąć.
Naprawdę polecam! Pycha!
Składniki na 10 pomidorów nadziewanych:
10 pomidorów średniej wielkości
kostka tofu (użyłam tofu z lubczykiem)
2 garście orzechów włoskich
2 garści świeżego szpinaku
1 duża cebula
2-3 ząbki czosnku
4 łyżki oliwy
Sól himalajska
Bazylia
Płatki ostrej papryki
Pieprz czarny świeżo mielony
Kulka mozzarelli
Pomidory umyć i ściąć z góry (najlepiej ściąć część z ogonkiem). Wydrążyć gniazda nasienne.
Tofu potrzeć na tarce. Cebulkę i czosnek poddusić na oliwie. Dodać umyte liście szpinaku i poddusić ok. 2 minutki. Dodać tofu i zmielone orzechy. Przyprawić. Poddusić ok. 2-3 minutki.
Pomidory nadziewać przygotowaną masą. Mozzarellę pokroić na plastry. Każdego pomidora przykryć plastrem mozzarelli tak, aby dokładnie przykrył nadzienie.
Zapiekać w piekarniku przez ok. 15-20 minut w 170 stopniach. Po zapieczeniu skórka z pomidorów dokładnie odchodzi, więc można ją ściągnąć.
Naprawdę polecam! Pycha!
poniedziałek, 23 września 2013
Zupa krem z cukinii z mozzarellą i pesto
Chłodne jesienne popołudnia i wieczory wprost krzyczą o coś rozgrzewającego. Jedną z takich rozgrzewających, smacznych i aromatycznych, a co ważniejsze zdrowych i pożywnych propozycji jest zupa krem. Dzisiaj proponuję wam zupę krem z cukinii ze względu na obfite tegoroczne plony cukinii, która świetnie nadaje się do wielu potraw i ja osobiście chętnie jadłabym ją codziennie. Aby jednak uniknąć monotonii i nie jeść codziennie makaronów z sosami z cukinii i pomidorów, proponuję zupę, która jest szybka w przygotowaniu, a z pewnością zasmakuje każdemu. Lekko pikantne pesto doskonale dopełnia łagodności kremowej zupy - sami spróbujcie, rewelacja!
Porcja na 2-3 osoby
Składniki:
1 cebula
Porcja na 2-3 osoby
Składniki:
1 cebula
2 cukinie
1 marchewka
Sól himalajska
2 ząbki czosnku
Pieprz czarny świeżo mielony
Ostra papryka
Mielona kolendra
1 kulka mozzarelli
1 łyżka sosu sojowego
2 łyżki słodkiej śmietanki
3 łyżki oliwy z oliwek
Do dekoracji:
Świeże pesto z bazylii
Odrobina słodkiej śmietanki
Prażone płatki migdałów
Oliwę rozgrzać na patelni. Cebulę i czosnek pokroić w kostkę. Poddusić na oliwie. Dodać pokrojone warzywa: cukinię i marchew. Poddusić ok. 2-3 minuty. Podlewać wodą i dusić pod przykryciem. Kiedy warzywa zmiękną, zdjąć z palnika. Dolać ok. 2/3 szklanek zimnej wody (w zależności jak gęstą zupę lubicie), dodać przyprawy i zmiksować na gładką masę. Mozzarellę potrzeć na tarce, dodać do zupy i podgrzać do temperatury podania.
Zupę dekorować pesto, słodką śmietanką i prażonymi migdałami - jak na zdjęciu. Podawać z ciepłą bagietką :)
2 łyżki słodkiej śmietanki
3 łyżki oliwy z oliwek
Do dekoracji:
Świeże pesto z bazylii
Odrobina słodkiej śmietanki
Prażone płatki migdałów
Zupę dekorować pesto, słodką śmietanką i prażonymi migdałami - jak na zdjęciu. Podawać z ciepłą bagietką :)
środa, 19 czerwca 2013
Sałatka z rukoli z mozzarellą
Super lekka, rewelacyjnie delikatna i bardzo prosta w przygotowaniu. Wiem, że to może nic specjalnego, ale stwierdziłam, że muszę się z wami podzielić, bo myślę, że będzie każdemu smakować, tym bardziej w letnie i w końcu upalne dni. Rukola ma bardziej wyrazisty smak niż zwykła sałata czy sałata lodowa, dlatego można ją również mieszać z inną zieleniną dla złagodzenia jej smaku. Ja od czasu do czasu lubię zjeść sałatkę z samej rukoli, bo jest po prostu pyszna, a ponadto bogata w składniki odżywcze, jak na przykład witaminę C i witaminy z grupy B.
Porcja na 2 osoby
5-6 garści rukoli
10 pomidorków koktajlowych
8 czarnych oliwek (najlepiej przygotowanych według przepisy, który kiedyś wam prezentowałam - Nowa odsłona oliwek )
4 łyżki kukurydzy
Mozzarella (tarta)
Sól himalajska
Pieprz czarny świeżo mielony
Rukolę rozłożyć na talerzach. Ułożyć pomidorki i oliwki. Posypać kukurydzą i mozzarellą. Oprószyć solą i pieprzem. Skropić dressingiem i od razu zjeść. Zresztą i tak się nie powstrzymacie :)))
Dressing:
4 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka octu balsamicznego
1 łyżeczka musztardy francuskiej
1 łyżeczka soku z cytryny
Wszystkie składniki dokładnie wymieszać w garnuszku i od razu polewać sałatkę.
wtorek, 4 czerwca 2013
Quiche ze szparagami i suszonymi pomidorami
Mam nadzieję, że nie znudził się wam jeszcze mój szparagowy temat przewodni ostatnich wpisów, ale tak bardzo cieszę się, że szparagi są w sezonie, że nie mogę powstrzymać się od eksperymentowania i wykorzystania ich na wszelkie możliwe sposoby. Są proste i szybkie w przygotowaniu, a smakują wyśmienicie. Stwierdziłam więc, że quiche ze szparagami będzie dobrym pomysłem na kolejną propozycję. Jej smak dopełniłam suszonymi pomidorami, które zdecydowanie nadały charakteru i mozzarellą, która z kolej nadała kremowości i łagodności. Tym razem zdecydowałam się na lekkie przyprawienie całości, aby wydobyć maksymalny smak szparagów....Pycha!
Ciasto:
125 g miękkiego masła
1,5 szklanki mąki
3 łyżki otrębów pszennych
2 łyżki wody
Szczypta soli
1 żółtko
Całość zagnieść i włożyć do lodówki na około 1h. Następnie wyłożyć do formy i zapiec przez ok. 15 minut.
Nadzienie:
Pęczek zielonych szparagów
ok. 10-12 suszonych pomidorów
1 kulka mozzarelli
3 jajka
1/2 szklanki mleka
Sól himalajska
Pieprz czarny świeżo mielony
Bazylia
Czosnek
Szparagi umyć i przekroić na pół. Jeśli trzeba odciąć lub odłamać twardą końcówkę. Ułożyć na podpieczonym cieście. Pomidory pokroić w paski i rozłożyć na szparagach. Mozzarellę pokroić w plasterki i przykryć nadzienie. Pozostałe składniki roztrzepać i wylać na nadzienie. Zapiekać w piekarniku przez ok. 20-25 minut w 170 stopniach. Jeśli trzeba, skręcić temperaturę, aby nie spalić quiche, ponieważ musi być w piekarniku wystarczająco długo, żeby szparagi lekko zmiękły.
Smacznego!
125 g miękkiego masła
1,5 szklanki mąki
3 łyżki otrębów pszennych
2 łyżki wody
Szczypta soli
1 żółtko
Całość zagnieść i włożyć do lodówki na około 1h. Następnie wyłożyć do formy i zapiec przez ok. 15 minut.
Nadzienie:
Pęczek zielonych szparagów
ok. 10-12 suszonych pomidorów
1 kulka mozzarelli
3 jajka
1/2 szklanki mleka
Sól himalajska
Pieprz czarny świeżo mielony
Bazylia
Czosnek
Szparagi umyć i przekroić na pół. Jeśli trzeba odciąć lub odłamać twardą końcówkę. Ułożyć na podpieczonym cieście. Pomidory pokroić w paski i rozłożyć na szparagach. Mozzarellę pokroić w plasterki i przykryć nadzienie. Pozostałe składniki roztrzepać i wylać na nadzienie. Zapiekać w piekarniku przez ok. 20-25 minut w 170 stopniach. Jeśli trzeba, skręcić temperaturę, aby nie spalić quiche, ponieważ musi być w piekarniku wystarczająco długo, żeby szparagi lekko zmiękły.
Smacznego!
czwartek, 9 maja 2013
Wariacja na temat sałatki Caprese
Uwielbiam mozzarellę, dlatego sałatka Caprese jest jedną z moich ulubionych - i latem i zimą. Jest lekka i smakowita, ale niestety nie bardzo podzielna. Zastanawiałam się już kiedyś, co zrobić, żeby podawać ją również w pokaźniejszej rozmiarowo postaci. Dlatego spróbowałam połączyć tradycyjnie przygotowywaną sałatkę Caprese z kilkoma liśćmi sałatki lodowej. Sami spróbujcie. Pycha!
Składniki na dwie porcje
4-5 liści sałaty lodowej
1 kulka mozzarelli
2 pomidory
1/2 cebuli przekrojonej wzdłuż średnicy (poziomo)
ok. 15 czarnych oliwek
Kilka liści świeżej bazylii
Sól morska
Pieprz czarny świeżo mielony
Sos:
5 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżeczka octu balsamicznego
1 płaska łyżeczka musztardy francuskiej
1 płaska łyżeczka musztardy dijon
Liście sałaty umyć, osuszyć i podrzeć na mniejsze kawałki. Rozłożyć na talerzach (można oczywiście przygotować całość sałatki na jednym dużym talerzu). Mozzarellę i pomidory pokroić w plasterki, a następnie naprzemiennie układać na sałacie. Cebulę pokroić w cienkie plasterki i rozłożyć tak, aby powstały krążki. Rozłożyć oliwki. Dekorować bazylią. Oprószyć solą i pieprzem.
Wszystkie składniki sosu dokładnie wymieszać. Lekko skropić sałatkę. Podawać od razu.
Lekkość i świeżość tej sałatki są naprawdę zachwycające.
Składniki na dwie porcje
4-5 liści sałaty lodowej
1 kulka mozzarelli
2 pomidory
1/2 cebuli przekrojonej wzdłuż średnicy (poziomo)
ok. 15 czarnych oliwek
Kilka liści świeżej bazylii
Sól morska
Pieprz czarny świeżo mielony
Sos:
5 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżeczka octu balsamicznego
1 płaska łyżeczka musztardy francuskiej
1 płaska łyżeczka musztardy dijon
Liście sałaty umyć, osuszyć i podrzeć na mniejsze kawałki. Rozłożyć na talerzach (można oczywiście przygotować całość sałatki na jednym dużym talerzu). Mozzarellę i pomidory pokroić w plasterki, a następnie naprzemiennie układać na sałacie. Cebulę pokroić w cienkie plasterki i rozłożyć tak, aby powstały krążki. Rozłożyć oliwki. Dekorować bazylią. Oprószyć solą i pieprzem.
Wszystkie składniki sosu dokładnie wymieszać. Lekko skropić sałatkę. Podawać od razu.
Lekkość i świeżość tej sałatki są naprawdę zachwycające.
niedziela, 7 kwietnia 2013
Nadziewana papryka
Ostatnio ni stąd ni zowąd wpadł mi do głowy pomysł, który od razu postanowiłam wprowadzić w czyn z nadzieją, że efekt będzie smakowity. Tym bardziej ucieszyłam się, kiedy w praktyce się okazało, że wyobraźnia nie minęła się z rzeczywistością i skutek był naprawdę apetyczny, aromatyczny i efektowny :)
Wiem, że nadziewana papryka to może nic nowego ani nic nadzyczajnego, ale papryka nadziewana ryżem czy też kaszą z czymkolwiek innym nigdy nie spełniała w pełni moich oczekiwań, dlatego ciągle szukałam jakiejś alternatywy. Postanowiłam spróbować nadziać paprykę podobnie, jak nadziewam quiche. Warto było!
Składniki:
3 papryki (czerwone lub żółte)
2 cukinie
1 puszka tuńczyka w kawałkach w oleju
Czosnek
Bazylia
Pieprz czarny
Sól morska
2 jajka
1/3 szklanki mleka
1/3 szklanki tartej mozzarelli
3 łyżki oliwy z oliwek
Paprykę umyć, przekroić na pół i oczyścić z gniazd nasiennych. Ułożyć na blaszce.
Oliwę rozgrzać na patelni. Cukinię umyć i pokroić w pół-plastry. Wrzucić na patelnię. Poddusić kilka minut aż lekko zmięknie. Dodać odsączonego tuńczyka. Przyprawić. Dusić razem ok. 3 minuty.
Nadzienie nakładać do połówek papryki. Następnie przygotować sos. Jajka roztrzepać z mlekiem i serem. Lekko przyprawić. Nakładać łyżką do papryki równomiernie tak, aby się nie wylewało.
Zapiekać ok. 30 minut w temperaturze 160-170 stopni. Podawać gorące.
Smacznego!
Wiem, że nadziewana papryka to może nic nowego ani nic nadzyczajnego, ale papryka nadziewana ryżem czy też kaszą z czymkolwiek innym nigdy nie spełniała w pełni moich oczekiwań, dlatego ciągle szukałam jakiejś alternatywy. Postanowiłam spróbować nadziać paprykę podobnie, jak nadziewam quiche. Warto było!
3 papryki (czerwone lub żółte)
2 cukinie
1 puszka tuńczyka w kawałkach w oleju
Czosnek
Bazylia
Pieprz czarny
Sól morska
2 jajka
1/3 szklanki mleka
1/3 szklanki tartej mozzarelli
3 łyżki oliwy z oliwek
Paprykę umyć, przekroić na pół i oczyścić z gniazd nasiennych. Ułożyć na blaszce.
Oliwę rozgrzać na patelni. Cukinię umyć i pokroić w pół-plastry. Wrzucić na patelnię. Poddusić kilka minut aż lekko zmięknie. Dodać odsączonego tuńczyka. Przyprawić. Dusić razem ok. 3 minuty.
Nadzienie nakładać do połówek papryki. Następnie przygotować sos. Jajka roztrzepać z mlekiem i serem. Lekko przyprawić. Nakładać łyżką do papryki równomiernie tak, aby się nie wylewało.
Zapiekać ok. 30 minut w temperaturze 160-170 stopni. Podawać gorące.
Smacznego!
poniedziałek, 14 stycznia 2013
Ciasto francuskie z warzywami i łososiem
Dziś podzielę się z wami przepisem, który tak naprawdę możecie dostosowywać na wszelkie sposoby, aby dopasować go do swoich gustów i smaków. Prawda jest taka, że forma czy też sposób przygotowania niniejszej potrawy przyjechał ze mną z Wielkiej Brytanii. Kiedy 8 lat temu mieszkałam tam przez jakiś czas, poznałam cudowną rodzinę, w której pani domu była niezwykła kucharką i wspaniałą kobietą. To właśnie ona zaprosiła mnie kiedyś na obiad do swojego domu i jedną z potraw, które wtedy zaserwowała było nadziewane ciasto francuskie. Niestety nie pamiętam już nadzienia, które wtedy przygotowała, ale za to wygląd potrawy dokładnie zapadł mi w pamięć. Sami oceńcie :)
W celu przygotowania nadzienia używam po prostu ulubioną mrożoną mieszankę warzywną. Najbardziej lubię mieszanki z Lidla, ponieważ są naprawdę bogate, ale każdy z was może wybrać swoją ulubioną. Do łososia nie pasują - moim zdaniem - mieszanki chińskie ani tajskie, dlatego najczęściej sięgam po tradycyjne mieszanki warzywne lub mieszanki włoskie.
Na patelnię należy wrzucić wybraną mieszankę i poddusić warzywa na oliwie. Aby warzywa nie były suche, należy dusić je pod przykryciem. Jeśli będą za suche, całość wyjdzie sucha, a jeśli za mokre - ciasto francuskie rozmoczy się od dołu. Przyprawić według smaku. Ja dodaję soli morskiej, świeżo mielonego pieprzu, czosnku i bazylii.
Łososia pokroić w niewielkie płaskie kawałki.
Ciasto przygotować w następujący sposób:
Rozłożone ciasto posmarować rozbełtanym białkiem. Nałożyć warzywa i łososia. Na górę wyłożyć pokrojoną w plasterki mozzarellę.
Składać w choinkę. Po górze posmarować rozbełtanym jajkiem.
Piec ok. 25 minut w temperaturze 180 st.
Doskonale smakuje podane z sałatką lub z barszczem :)
W celu przygotowania nadzienia używam po prostu ulubioną mrożoną mieszankę warzywną. Najbardziej lubię mieszanki z Lidla, ponieważ są naprawdę bogate, ale każdy z was może wybrać swoją ulubioną. Do łososia nie pasują - moim zdaniem - mieszanki chińskie ani tajskie, dlatego najczęściej sięgam po tradycyjne mieszanki warzywne lub mieszanki włoskie.
Na patelnię należy wrzucić wybraną mieszankę i poddusić warzywa na oliwie. Aby warzywa nie były suche, należy dusić je pod przykryciem. Jeśli będą za suche, całość wyjdzie sucha, a jeśli za mokre - ciasto francuskie rozmoczy się od dołu. Przyprawić według smaku. Ja dodaję soli morskiej, świeżo mielonego pieprzu, czosnku i bazylii.
Łososia pokroić w niewielkie płaskie kawałki.
Ciasto przygotować w następujący sposób:
Rozłożone ciasto posmarować rozbełtanym białkiem. Nałożyć warzywa i łososia. Na górę wyłożyć pokrojoną w plasterki mozzarellę.
Składać w choinkę. Po górze posmarować rozbełtanym jajkiem.
Piec ok. 25 minut w temperaturze 180 st.
Doskonale smakuje podane z sałatką lub z barszczem :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)