Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpinak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpinak. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 lipca 2016

Mój ulubiony zielony koktajl

Czas polskich pyszności prosto z ogrodu uważam oficjalnie za otwarty!!!! Są już nie tylko truskawki, ale też zielenina i z tej zieleniny korzystam już pełnymi garściami. Wam też bardzo polecam, bo jest pyszna, zdrowa, różnorodna, kolorowa, a ponieważ zawiera ogrom błonnika i innych wspaniałości, świetnie wpływa na sylwetkę i wygląd skóry. A więc do dzieła miksujcie, co macie i ile tylko się da. Koktajl to świetny lunch lub zastępstwo jakiegokolwiek posiłku... :)


Składniki:
1 banan

1 garść orzechów nerkowca
1/2 awokado
2 garście szpinaku
1 szklanka mleka roślinnego
1 łyżka nasion chia
płatki drożdżowe (opcjonalnie, mogą delikatnie zmieniać smak)

Tyle pracy..... zmiksować i gotowe!


poniedziałek, 30 maja 2016

Kremowy gulasz z cukinii, tofu i szparagów

Szybko, zielono i smakowicie! Czyli danie ekspresowe, które powstało z tego, co było w lodówce. Może być przygotowane w wersji wegańskiej ze śmietanką kokosową lub w wersji wegetariańskiej z mascarpone. Obie wersję są pyszne. Ważne jest to, by nie rozgotować warzyw, bo jędrne i lekko chrupiące smakują znacznie lepiej - zresztą jak w każdym daniu, no może poza zupą krem :) Jeśli tak jak ja uwielbiacie zielone warzywa wszelkiego rodzaju, na pewno zasmakuje wam taki obiad. Możliwości podania też są dowolne - my zjedliśmy z pełnoziarnistymi noodlami, ale ryż i kasza również nadadzą się doskonale. 



Składniki: 
1 cukinia
300g świeżego szpinaku
1 pęk zielonych szparagów
1 kostka tofu (ja użyłam marynowane)
3 łyżki oleju 
2 ząbki czosnku
świeże listki bazylii
sól
pieprz czarny świeżo mielony
szczypta gałki muszkatołowej 
2 łyżki mascarpone lub śmietanki kokosowej
słonecznik do dekoracji

Olej rozgrzać na patelni. Czosnek przecisnąć i poddusić chwilkę razem z listkami bazylii. Następnie dodać pokrojoną w plastry cukinię i szpinak. Poddusić ok. 4-5 minut. 

Szparagi grillować na patelni grillowej przez ok. 5 minut. Następnie pokroić na kawałki. 
Tofu pokroić w kostkę i dodać do warzyw razem ze szparagami. Przyprawić i dodać mascarpone lub śmietankę kokosową. 

Podawać na gorąco oprószone słonecznikiem. 



piątek, 5 lutego 2016

Cannelloni ze szpinakiem i pomidorami

Jakoś tak z braku czasu ostatnio robię same obiady na szybko i powiem szczerze, że naprawdę brakowało mi choć odrobinę wykwintności w kuchni. Natknęłam się ostatnio na bardzo fajny przepis Jamie'go Olivera i postanowiłam się z wami podzielić, bo - co było dla mnie sporym zaskoczeniem - jak na cannelloni danie okazało się dość szybkie, a smakuje wyśmienicie. Pewnie stwierdzicie, że cannelloni ze szpinakiem to nic nadzwyczajnego, ale dodatek gałki muszkatołowej i cytryny sprawiają, że smak potrawy jest dość oryginalny - zdecydowanie nie typowo włoski...




Składniki na ok. 20 cannelloni: 
450 g mrożonego szpinaku
250 g ricotty
sól
pieprz
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
20 cannelloni
1 jajko

Sos: 
1/2 cebuli
3 ząbki czosnku
sok z 1/3 cytryny
oliwa z oliwek
pepperoncino
bazylia
sól
1 puszka krojonych pomidorów lub pomidorków koktajlowych
2 kulki mozzarelli

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni.

Szpinak lekko poddusić w rondelku. Dodać ricottę, jajko, wymieszać i przyprawić. Nadziewać cannelloni. Układać w naczyniu żaroodpornym. 

Na patelni rozgrzać odrobinę oliwy. Cebulę pokroić w kostkę, a czosnek przecisnąć. Poddusić na oliwie do miękkości. Dodać sok z cytryny i pomidory. Poddusić kilka minut i przyprawić. 

Nałożyć na cannelloni. Na górze poukładać plastry mozzarelli. Zapiec ok. 30 minut. 
Pycha!




niedziela, 18 października 2015

Kokosowe Curry z kalafiorem i szpinakiem

Dziś znów dość jesiennie, bo ja dla mnie tego rodzaju potrawy są typowo rozgrzewające i idealnie nadają się na taką pogodę, jaka ostatnio bardzo skąpi nam słońca. Poza tym, mamy idealny sezon na wszelkie warzywa, dlatego curry może tak naprawdę powstać ze wszystkiego, na co macie ochotę. Możecie też dodać do niego tofu lub tempeh....co kto lubi :)



Składniki: 
1/3 kalafiora
2 marchewki
2 ząbki czosnku
kawałek imbir ok. 1cm
1/2 cebuli
1 czerwona papryka
3-4 garście świeżego szpinaku
1/2 szklanki mleka kokosowego
olej
curry
płatki ostrej papryczki
sól

Olej rozgrzać na patelni. Cebulkę posiekać, a czosnek i imbir przecisnąć. Chwilkę poddusić. Dodać pokrojony na kawałki kalafior, paprykę i marchew pokrojoną w plasterki. Dusić ok. 10 minut, podlewając odrobinkę wodą. Dodać curry i ostrą papryczkę. Następnie dodać liście szpinaku i dusić ok. 2-3 minut. Zabielić mlekiem kokosowym i gotowe! Odrobinę posolić. 




poniedziałek, 13 lipca 2015

Grillowany Halloumi na szpinaku z prażonymi orzeszkami pini

Jedna z lepszych rzeczy, jakie jadłam w Australii po raz pierwszy to ser halloumi. Przez długi czas nie mogłam znaleźć go w Polsce, ale w końcu się pojawił, więc zdecydowaliśmy się na mała rozpustę. Prosto, szybko, smakowicie i elegancko....Mniam! Można podać go jako przystawkę albo lekką kolację z pieczywem. 




Składniki: 
400g świeżego szpinaku
2 ząbki czosnku
200g halloumi
1/3 szklanki orzeszków pini
czarnuszka
czarny pieprz świeżo mielony
1 łyżka oliwy
1 łyżka mascarpone (opcjonalnie) 

Rozgrzać oliwę na patelni. Szpinak umyć i wrzucić na patelnie. Dusić przez krótki czas bez przykrycia, aby woda odparowała. Przyprawić według uznania. Można lekko zabielić mascarpone. 

Ser pokroić w plastry. Oprószyć czarnuszką i pieprzem. Grillować. 
Orzeszki prażyć na patelni. 

Szpinak ułożyć na talerzyku. Na nim rozłożyć grillowany ser i posypać orzeszkami. 
Smacznego!



niedziela, 18 stycznia 2015

Kluseczki z ziemniaków z kremowym sosem

Nie wiem, czy już o tym wspominałam, ale naprawdę nie lubię, jak marnuje się jedzenie, dlatego staram się wykorzystywać różne składniki na różne sposoby tak, by jeśli coś zostanie z obiadu lub czegoś za dużo mi się ugotuje, mogło powstać coś innego. Szczerze mówiąc, właśnie wtedy powstają różne naprawdę ciekawe i smakowite dania. 

Tym razem, ponieważ zostały mi ziemniaki, a miałam ochotę na kluski, stwierdziłam, że spróbuję zrobić kluski z ziemniaków z sosem, jednak w wersji 100% roślinnej. I udało się, a co ciekawe, moim zdaniem było smaczniejsze niż zwykle. 




Porcja na 2 osoby
Składniki na kluski:
1 1/2 szklanki puree z gotowanych ziemniaków
1 szklanka szpinaku
2-3 łyżki mąki ziemniaczanej (w zależności od ziemniaków)
2 kopiate łyżki lnu
czarnuszka
2-3 ząbki czosnku
1 łyżka oliwy

Sos:
1/2 szklanki orzechów nerkowca
2 łyżki płatków drożdżowych
1/2 szklanki mleka migdałowego
sól morska
pieprz czarny świeżo mielony
czosnek
bazylia
1 łyżka nasion chia

Szpinak poddusić na oliwie. Wymieszać z ugotowanymi ziemniakami i resztą składników. Zagnieść i formować kluseczki. 

Kluski gotować w wodzie przez ok. 3-4 minuty. 

Sos można przygotować nawet dzień wcześniej. 
Orzechy nerkowca zalać wodą filtrowaną tak, by przykryć orzechy i zostawić na 2-3h. Następnie zmiksować z pozostałymi składnikami i odstawić na 20-30 minut. Nasiona chia sprawią, iż sos zgęstnieje. Gorące kluski polewać sosem. 

Sos świetnie nadaje się do innych potraw: burgerów, sałatek, kanapek, pizzy, itp. Oczywiście można przygotować go w pikantniejszej wersji :)



czwartek, 8 stycznia 2015

Makaron zapiekany z pesto i fetą

Dziś podzielę się z wami pomysłem na danie na większą ilość osób: penne zapiekane z pesto, warzywami i fetą. Szybkie, smakowite i niezwykle aromatyczne. Nie wiem, jak wy, ale ja niespecjalnie lubię gotować dla większej ilości osób, ale w przypadku dań makaronowych, wydaje mi się, że łatwiej jest osiągnąć pożądany efekt. Tym razem również się udało :)



Składniki:
1 opakowanie penne
2 cukinie
400 g świeżego szpinaku
200 g fety
100 g świeżego pesto (dałam dwa pojemniczki pesto z Lidla)
2 kulki mozzarelli
1/3 szklanki oliwy z oliwek
3 ząbki czosnku
sól morska
pieprz kolorowy świeżo mielony
2 łyżki słonecznika
3 łyżki lnu

Makaron ugotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu w osolonej wodzie. Odcedzić i wymieszać z pesto. Oliwę rozgrzać na patelni. Czosnek przecisnąć przez praskę i podsmażyć kilka chwil. Dodać cukinie pokrojoną w grube plastry. Dusić ok. 4 minuty pod przykryciem, a następnie dodać umyte liście świeżego szpinaku. Dusić ok. 2 minuty. Makaron wymieszać z warzywami. Przyprawić. Dodać pokrojoną w kostkę fetę i len. Lekko zamieszać. Wyłożyć do naczynia żaroodpornego, posypać słonecznikiem i poukładać na górze mozzarellę pokrojoną w plasterki. 

Zapiekać ok. 20 minut po folią aluminiową, a następnie ok. 5 minut bez folii, by mozzarella przybrała złoty kolor. I gotowe! Smacznego!




wtorek, 9 września 2014

Szpinak z tofu po indyjsku

Dziś chcę wam zaprezentować coś, co jak dla mnie jest połączeniem doskonałym pod względem smaku i koloru. Taka potrawa stanowi świetny dodatek do potraw (my jedliśmy z grillowaną kukurydzą), a jej przygotowanie nie zajmuje dużo czasu. Kiedyś miałam okazję zjeść szpinak przygotowany w restauracji indyjskiej i naprawdę mnie zachwycił delikatnością i oryginalnością smaku. Dlatego właśnie postanowiłam co nieco poeksperymentować i przygotować coś podobnego, tyle że wzbogaconego jeszcze w tofu. 


Składniki:
500 g świeżego szpinaku
1 łyżka oleju kokosowego
3 łyżki mleka kokosowego
świeży imbir - maleńki kawałek (max. 0.5cm)
curry
3 ząbki czosnku
płatki ostrej papryczki
pieprz ziołowy
sól himalajska
1 łyżka sosu sojowego
1 kostka naturalnego tofu

Olej kokosowy roztopić na patelni. Wrzucić przyprawy, oprócz pieprzu i soli. Poddusić 2 minutki. Dodać pokrojone w kostkę tofu. Podsmażyć ok. 3-4 minutki. Dodać umyte liście szpinaku. Poddusić ok. 2 minutki. Dodać mleko kokosowe. Zdjąć z palnika i przyprawić solą i pieprzem ziołowym. 

Smacznego!!!


środa, 30 lipca 2014

Ślimaczki ze szpinakiem, ricottą i słonecznikiem

Możecie mi wierzyć lub nie, ale do przygotowania tej potrawy zainspirowałam się wizytą w Pizza Hut. Nie byłam tam całe wieki, ponieważ kilka wcześniejszych wizyt naprawdę mnie zniechęciło, ale tym razem muszę przyznać, że zaskoczyli mnie pozytywnie. Prawdę mówiąc nie jadłam tam potrawy, którą dziś wam prezentuję, ale widziałam coś podobnego na zdjęciu i stwierdziłam, że wygląda smakowicie, dlatego postanowiłam spróbować. Wyszło pysznie! Bardzo polecam :)




Składniki:
4-5 świeżych płatów lasagne (mogą być też suche, ale trzeba podgotować)
500 g świeżego szpinaku
200 g ricotty
2 ząbki czosnku
sól himalajska
1 łyżka oliwy z oliwek
1/4 szklanki słonecznika

Szpinak wypłukać i poddusić na oliwie. Dodać serek i słonecznik. Wymieszać i przyprawić. 
Każdy płat lasagne włożyć na 1-2 minutki do wrzątku (najlepiej wykorzystać do tego jakieś płaskie długie naczynie żaroodporne). Płaty wyjąć z wody, ułożyć poziomo, rozłożyć na nich nadzienie i zwijać długie wałki. Następnie kroić kawałki o szerokości ok. 2,5-3 cm. Układać w naczyniu żaroodpornym.

Sos beszamelowy:
2 łyżki masła
2 łyżki mąki pszennej
1 1/2 szklanki mleka
sól himalajska
pieprz czarny świeżo mielony
szczypta gałki muszkatołowej
1 ząbek czosnku

Masło rozpuścić w rondelku. Dodać mąkę i dobrze wymieszać. Wlać mleko i zagotować, ciągle mieszając. Przyprawić. Zalać ślimaczki ułożone w naczyniu żaroodpornym.

Posypać słonecznikiem. 
Zapiec w piekarniku w 180 stopniach przez ok. 20-25 minut. 
Smacznego!



piątek, 16 maja 2014

Zielona bomba witaminowa - NAJLEPSZA!

Dużo się ostatnio słyszy o zielonych sokach i koktajlach. O ile ja jestem dość otwarta na wszelkie smaki, a moje kubki smakowe po prostu uwielbiają nowe doświadczenia, o tyle jestem świadoma, że całkiem spora ilość ludzi jest - delikatnie mówiąc - sceptycznie nastawiona do wszelkiego rodzaju zielonych pokarmów, nie mówiąc już o napojach. Wszędzie możecie znaleźć przepisy na soki i koktajle, ale przyznam szczerze, nawet mnie nie wszystkie te połączenia przekonują. Natomiast jedno wiem na pewno: ananas jest doskonałą podstawą wszelkich zielonych napojów, ponieważ świetnie łagodzi intensywność ich smaków, ponadto jest jednym z najmniej narażonych na wchłanianie pestycydów owoców ze względu na to, jak rośnie i jego grubą skórę. Tak więc dzięki ananasowi możecie cieszyć się - tak jak ja - świetnym smakiem i wartością odżywczą składników. Ten sok jest naprawdę NAJLEPSZY!!!!!



Składniki na 1 porcję soku:
2 grube plastry świeżego ananasa
1 pęczek pietruszki
2-3 garście świeżego szpinaku
2 listki lubczyku
2-3 gałązki rzeżuchy 

Wszystkie składniki przecisnąć przez wyciskarkę. Można dodać również jabłko. 
Smacznego!

Polecam jako przerwę od pracy, niskokaloryczny, a odżywczy lunch lub drugie śniadanie. 


piątek, 18 kwietnia 2014

Pizza mojego męża

Na jedno z pierwszych spotkań z moim mężem wybraliśmy się do włoskiej pizzerii prowadzonej przez Polaka w St. Kilda w Melbourne...cóż, jakkolwiek dziwacznie to brzmi, przyznać trzeba, że pizzę serwują rewelacyjną - jedną z najlepszych jakie jadłam. Mój mąż ma do tego miejsca szczególny sentyment, ponieważ wiąże z nim wiele wspomnień, dlatego oczywiście podczas tegorocznej wycieczki znów odwiedziliśmy pizzerię "Reniek's" dopieściliśmy nasze kubki smakowe. Po powrocie do Polski mój mąż stwierdził, że on taką pizzę zamierza zrobić...Muszę przyznać, że miałam pewne wątpliwości, ponieważ mężuś nieczęsto zaprzyjaźnia się z wyposażeniem naszej kuchni, ale pewne jest jedno: nieważne jak często, skoro skutki mogą być tak imponujące. Pizza wyszła rewelacyjna! No więc mężuś został specjalistą od pizzy :) 





Składniki na 2 małe pizze:
3/4 szklanki letniej wody
1 łyżeczka drożdży
2 szklanki mąki (pół na pół: mąka tortowa i mąka pszenna)
1 1/2 łyżeczki soli

Nadzienie:
200 g wędzonego łososia
3-4 garście świeżego szpinaku
suszone pomidory
2 kulki mozzarelli lub tarta mozzarella
sól himalajska
pieprz czarny świeżo mielony
czosnek w proszku

Wodę i drożdże wymieszać w misce. Dodać mąkę i sól. Wyrabiać ciasto ręcznie lub maszyną przez ok. 5 minut. Odstawić na chwilkę do wyrośnięcia. Podzielić na pół. 

Czystą powierzchnię oprószyć mąką i rozwałkować ciasto. Ciasto rozłożyć na formie wyłożonej papierem - najlepiej sprawdza się tortownica (22-24 cm). 

Piekarnik rozgrzać do temperatury ok. 200 stopni. Ciasto posmarowane lekko sosem pomidorowym (mąż dodaje do niego również świeżej białej posiekanej drobno cebulki) i oprószone ziołami wstawić na 5 minut do piekarnika. 

Wyjąć ciasto z piekarnika. Wyciągnąć spod niego papier i nałożyć nadzienie. Wstawić do piekarnika na 3-4 minuty aż ser ładnie się roztopi. 

Można podawać samą, z sosem pomidorowym lub sosem czosnkowym, ale to wiecie :)
Smacznego!




piątek, 11 kwietnia 2014

Kluseczki z ziemniaków ze szpinakiem z sosem z mascarpone i kaparów

Myślę, że nie tylko u nas w domu pojawia się problem z nadmierną ilością ziemniaków ugotowanych na obiad. Wszelkiego rodzaju kluski, gnocchi czy kopytka są dość popularne w wersji podstawowej, jednak można je również modyfikować wedle uznania i ubogacać w dodatki, które nie tylko poprawiają ich wygląd, ale również smak. Oto moja propozycja. 


Składniki:
2,5 szklanki puree z ziamniaków
mąka ziemniaczana
1 jajko
200 g świeżego szpinaku
czosnek w proszku
sól himalajska
pieprz biały

Ziemniaki rozłożyć równo i na płasko w misce. Podzielić na ćwiartki. Jedną ćwiartkę wyciągnąć, pozostawiając ją w misce i w jej miejsce nasypać mąkę ziemniaczaną. Dodać jajko. Dokładnie wymieszać. Dodać posiekany szpinak i przyprawy. 

Formować dowolny kształt klusek. Gotować przez ok. 4-5 minut. 

Sos z mascarpone i kaparów:
1 łyżka oleju kokosowego
3-4 łyżki mascarpone
2 łyżeczki kaparów
przyprawa warzywna
pieprz czarny świeżo mielony
1 ząbek czosnku

Olej kokosowy roztopić na patelni. Dodać mascarpone i energicznie mieszać. Można dodać odrobinę wody lub mleka. Przyprawić, wcisnąć czosnek i dodać kapary. Podawać na gorąco z kluskami. 
Smacznego!



wtorek, 18 marca 2014

Zupa krem z cieciorki ze szpinakiem

Od razu jak zobaczyłam ten przepis, wiedziałam, że zestawienie smaków jest po prostu doskonale. Pożywny i smaczny krem z cieciorki w połączeniu ze zblanszowanym szpinakiem tworzą idealne połączenie, które tylko udoskonaliłam fetą i migdałami. Spróbujcie sami :)


Porcja na 3-4 osoby
Składniki:
1 1/2 szklanki gotowanej cieciorki
250 g szpinaku
400-500 ml wody
1 duża cebula
3 ząbki czosnku
oliwa z oliwek
200 g marchwi
czarny pieprz świeżo mielony
sól himalajska
świeże listki kolendry
50-70 g świeżej fety
posiekane migdały lub płatki migdałów

Cebulę i czosnek posiekać i poddusić na oliwie. Dodać marchew pokrojoną w plasterki. Dusić kolejne 3-4 minuty. Dodać wodę. Gotować na małym ogniu ok. 10 minut. Dodać cieciorkę. Przyprawić i zmiksować na gładką masę. 

Szpinak zblanszować na odrobinie oliwy. Dodać do kremu. Wymieszać. Podawać na ciepło z fetą pokrojoną w kostkę i migdałami. Smacznego!


poniedziałek, 10 marca 2014

Tajski stir-fry z prażonymi orzeszkami nerkowca

Nasza podróż do Tajlandii zaowocowała oczywiście nie tylko cudownymi wspomnieniami, ale również ciekawymi pomysłami kulinarnymi. Ogólnie rzecz biorąc, jadłam takie ilości owoców, że aż dostałam wysypkę i wyglądałam jak dalmatyńczyk. I tak stwierdzam, że było warto! Jednak oprócz tego nie mogło się obyć bez tradycyjnego tajskiego jedzenia ulicznego, które kusi (lub odstrasza) przechodniów na każdym kroku. Ze względu na ogrom i różnorodność lokalnych (i nie tylko) potraw, trudno było nam zdecydować się, co tak naprawdę chcemy jeść, tym bardziej, że jak dla mnie świeże owoce i soki i tak były zawsze wyborem priorytetowym. W końcu zdecydowaliśmy się jednak na kilka pyszności, a wybór okazał się za każdym razem bardzo trafiony (nie wiem jeszcze, czy mieliśmy takie szczęście, czy też po prostu tajskie jedzenie tak bardzo dopasowało się do mojego podniebienia - od razu mówię, iż zupełnie wyłączam z tego stwierdzenia słodycze, ale o tym później). W ostatni dzień moją uwagę przyciągnęła bardzo uśmiechnięta młoda tajka, która wśród swoich dodatków miała tak dużą ilość zieleniny, że wiedziałam od razu, że to jest właśnie "TO" miejsce, w którym chcę zjeść ostatni posiłek w Tajlandii. Nie pomyliłam się. Było rewelacyjne, a moja próba powtórzenia doznań smakowych, jakich doświadczyłam na ulicy w Bangkoku oczywiście nie równa się z oryginałem, ale i tak cieszę się z tego, co mogłam zdziałać :)
Tajskie dania typu stir-fry już od dość dawna w różnej postaci goszczą na naszym stole. Kompozycja warzyw jest dość dowolna, należy tylko zwracać uwagę na to, by poddusić je odpowiednio długo, by były miękkie. Można dodawać grzybki (pieczarki, shiitake, itp), kiełki, pędy bambusa...wedle upodobań :)


Składniki na 4 porcje:
1 brokuł
2 garście zielonej i żółtej fasolki szparagowej
2-3 garście świeżego szpinaku
7-8 kolb mini kukurydzy
1 kostka marynowanego tofu (może być naturalne lub wędzone)
3 łyżki sosu sojowego
3 ząbki czosnku
1 łyżeczka curry
1 cm świeżego imbiru
1 łyżeczka płatków chilli
1/2 szklanki orzechów nerkowca
2-3 łyżki oleju sezamowego
2 łyżki oleju kokosowego
2 łyżki mleka kokosowego 
2 jajka
makaron noodle ok. 250 g

Olej rozgrzać w woku. Dodać czosnek, imbir, curry, płatki chilli i sos sojowy. Brokuł podzielić na kwiatuszki, fasolkę i kukurydzę pokroić na mniejsze kawałki. Dusić pod przykryciem przez ok. 10-15 minut. Dodać szpinak i podsmażone wcześniej tofu. Dusić ok. 3-4 minuty. 

Makaron przygotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Dodać do warzyw i całość podsmażyć bez przykrywki. Można dodać więcej oleju oraz można mocniej przyprawić według smaku. Na końcu wbić jajka i całość wymieszać aż jajka się zetną. Podawać gorące z prażonymi orzeszkami nerkowca. 

Jeśli lubicie ostry smak, polecam jako dodatek tajski sos sweet-chilli lub sosy słodko-kwaśne. 

Orzeszki nerkowca prażyłam z dodatkiem czosnku. 


piątek, 7 marca 2014

Curry z tofu, cukinią i szpinakiem

Dziś chcę podzielić się z wami przepisem na potrawę Curry, która powstała trochę dzięki zachciance, a trochę dzięki lenistwu. Myślę, że większość z was wie, o czym mówię: ochota na jakaś potrawę w danej chwili jest olbrzymia, ale lenistwo, żeby skoczyć do sklepu i uzupełnić zapasy jest jeszcze większe...to właśnie wtedy powstają wersje ulubionych potraw ze składników, które akurat są w lodówce. Takie eksperymenty mogą być mniej lub bardziej udane, ale tym razem muszę przyznać, że wynik był naprawdę smakowity. Jako dodatek do curry podałam czerwoną komosę, ale oczywiście może to być ryż, noodle czy nawet pieczywo. 




Składniki na 4 osoby:
300 g świeżego szpinaku
2 małe cukinie
1 kostka naturalnego tofu
8-10 kolb mini kukurydzy
2 łyżki oleju sezamowego lub oleju z avocado
2/3 szklanki mleka kokosowego (może być gęste)
2-3 ząbki czosnku
1 łyżka curry
szczypta imbiru
szczypta płatków papryczki chilli
mieszanka przypraw azjatyckich
pieprz ziołowy
sól himalajska / tellofix

Olej podgrzać na patelni. Czosnek przecisnąć i poddusić na oleju z papryczką i innymi przyprawami. Dodać umyte liście szpinaku i cukinię pokrojoną w plastry. Dusić ok. 10 minut. Następnie dodać pokrojone na kawałki kolby kukurydzy. Tofu podsmażyć na innej patelni i dodać do warzyw. Dodać mleko kokosowe, curry, sól i pieprz. Wymieszać. Jeśli trzeba, można zagęścić całość odrobiną mąki rozmieszanej w wodzie. 

Podawać z płatkami migdałów. 

Łatwe, szybkie, a można się rozmarzyć i myślami odpłynąć w kolorowe kraje Azji....



środa, 26 lutego 2014

Sałatka ze szpinaku i avocado

Sałatka, którą chcę wam dziś zaprezentować jest wynikiem diety oczyszczającej, którą zafundowaliśmy sobie z mamą i mężem, a która tylko kolejny raz udowodniła, że zdrowe świadome odżywianie wcale nie jest trudne. 
W wersji dietetycznej dobrze jest zastąpić ocet balsamiczny, naturalnym octem jabłkowym, który doskonale wspomaga oczyszczanie organizmu. Sałatka jest lekka, a jednak zawiera wartościowe składniki; świetnie pasuje jako samodzielna przekąska lub przystawka do obiadu. Mogę szczerze powiedzieć, że jest to obecnie jedna z moich ulubionych sałatek. Jak wiecie, bo często to podkreślam, warto wprowadzić do swojej diety jak największa ilość surowej nieprzetworzonej żywności, a sałatki są jednym z najłatwiejszych sposobów, by to zrobić.



Składniki na 2 porcie:
4-6 garści świeżego szpinaku
1 duże avocado
pęczek zielonek cebulki
pomidorki koktajlowe
sól himalajska
pieprz ziołowy
krem z octu balsamicznego
suszone pomidory (opcjonalnie) 
kilka kropli oleju z avocado lub oliwy z oliwek 

Szpinak umyć, osuszyć i rozłożyć na talerzach. Avocado pokroić w ósemki i poukładać na liściach szpinaku. Rozłożyć pomidorki. Oprószyć posiekaną cebulką. Przyprawić. Skropić oliwą; choć nie jest to wcale konieczne, ponieważ avocado nadaje sałatce cudownej kremowości. Przyozdobić kremem z octu balsamicznego.  



poniedziałek, 30 grudnia 2013

Muffiny z ciasta francuskiego ze szpinakiem i tofu

Dziś ma dla was prosty, szybki, a pyszny i elegancki pomysł na przekąskę sylwestrową i nie tylko :) Jakiś czas temu prezentowałam wam muffiny z ciasta filo, które niestety nie jest dostępne w każdym sklepie spożywczym w przeciwieństwie do ciasta francuskiego. Jeśli więc nie macie czasu na poszukiwania ciasta filo, muffiny z ciasta francuskiego są równie rewelacyjną i smakowitą alternatywą, której nadzienie można oczywiście dostosować do swoich preferencji smakowych. Niedawno miałam możliwość je zjeść na przyjęciu u pewnej utalentowanej kobietki, którą już tutaj wspominałam, więc stwierdziłam, że podzielę się z wami pomysłem, ponieważ zdecydowanie jest tego warty :)

  

Składniki na 8 muffinów:
1 rulon ciasta francuskiego 
400 g świeżego szpinaku
1 kostka (200 g) tofu naturalnego
1/3 szklanki sosu sojowego
3 ząbki czosnku
Sól himalajska
Tellofix / wegeta
Pieprz czarny świeżo mielony
1 łyżka oliwy z oliwek
1 łyżka czarnego sezamu
1 łyżka białego sezamu
1 jajko

Ciasto francuskie rozłożyć i podzielić na osiem kwadratów.
Szpinak umyć i osuszyć. Oliwę rozgrzać na patelni. Dodać szpinak i poddusić kilka minut. 

Tofu pokroić w kostkę. Włożyć do miseczki, zalać sosem sojowym i dodać rozgnieciony czosnek. Odstawić na 20-30 minut. Następnie wrzucić na małą patelnię i podsmażyć bez tłuszczu. 

Tofu połączyć ze szpinakiem. Przyprawić. Można dodać odrobinę słodkiej śmietanki. Tofu można również zastąpić ricottą lub fetą. 

Blachę na muffinki wyłożyć papilotkami. Włożyć kawałki ciasta francuskiego. 
Nadziewać. Sklejać ciasto od góry. Posmarować rozbełtanym jajkiem. Oprószyć sezamem. 
Piec w piekarniku przez ok. 15-20 minut w temperaturze 180 stopni. 

Smacznego! Świetnie pasują z sałatką lub z barszczem. 




poniedziałek, 16 grudnia 2013

Pulpeciki z tofu i szpinaku na poduszeczce ze świeżych pomidorów

Dziś mam dla was co zdrowego, aromatycznego i rozgrzewającego, co nie wymaga dużego nakładu pracy, a świetnie wygląda i smakuje. Osobiście muszę przyznać, że wolę pieczone w piekarniku pulpety niż smażone kotlety, dlatego to właśnie na pulpety znajdziecie u mnie zdecydowanie więcej przepisów. Świetnie pasują do ryżu, ziemniaków lub po prostu sałatki. Można przygotować je z ulubionych składników i dodać ziaren, by zwiększyć ich zawartość odżywczą. Doskonale nadają się na codzienny i odświętny obiad, a smakują nawet zaprzysiężonym mięsożercom :)


Na ok. 10 pulpetów
kostka tofu (użyłam tofu z lubczykiem)
2 garście orzechów włoskich
2 garści świeżego szpinaku
1 duża cebula
2-3 ząbki czosnku
2 łyżki czarnego sezamu
4 łyżki oliwy
1 jajko
Otręby pszenne
Sól himalajska
Bazylia
Płatki ostrej papryki
Pieprz czarny świeżo mielony

Cebulkę i czosnek posiekać i poddusić na oliwie. Dodać liście szpinaku. Dusić na małym ogniu. Tofu zetrzeć na tarce na dużych oczkach. Dodać do szpinaku. Dusić 3-5 minut. Zdjąć z palnika. Orzechy włoskie zmielić. Dodać do tofu. Wymieszać. Dodać sezam, przyprawy, surowe jajko i trochę otrębów tak, aby z masy dało formować się kształtne kulki. Kulki obtaczać w otrębach. Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Kulki podpiec przez ok. 15 minut. 

Sos pomidorowy
4-5 dużych świeżych pomidorów
1/2 cebuli
1 łyżka oliwy z oliwek
2 ząbki czosnku
kilka listków świeżej bazylii
Sól himalajska
Pieprz czarny świeżo mielony

Pomidory sparzyć, obrać ze skóry i pokroić w kostkę. Cebulę posiekać, czosnek przecisnąć i podsmażyć chwilkę na oliwie. Dodać pomidory. Dusić ok. 5-10 minut. Przyprawić. 

Pulpety zalać sosem i zapiec w piekarniku. Można oprószyć parmezanem. Smacznego!



poniedziałek, 9 grudnia 2013

Kotleciki sojowe zapiekane ze szpinakiem i mozzarellą

Czasami wystarczy odrobina kreatywności, by z czegoś prostego i łatwo dostępnego przygotować niezwykle, smakowite i wystawne danie. Kotlety sojowe, które praktycznie można kupić w każdym sklepie można podawać na wiele różnych sposobów, z ulubionymi dodatkami, które wzbogacają wartość odżywczą dania i pomagają unikać smażenia. Wcześniej prezentowałam wam świetny pomysł mojej mamy na pyszne i aromatyczne kotlety sojowe zapieczone z sosem grzybowym, a dziś moja propozycja, która oczywiście powstała z tego, co było w lodówce, a ponieważ miałam potrzebę podać obiad "jakoś inaczej", stwierdziłam, że zrezygnuję z tradycyjnej sałatki, a warzywami ubogaciłam kotlety :)



Składniki:
6-8 kotletów sojowych
300 g świeżego szpinaku
2-3 ząbki czosnku
1 łyżka sosu sojowego
Sól himalajska
1 cebula
4-5 pomidorów
Płatki chilli
Pieprz czarny świeżo mielony
2 łyżki oliwy z oliwek
1 kulka mozzarelli
Oregano

Kotlety sojowe włożyć do rondelka, zalać wodą i zagotować z ulubionymi przyprawami. Gotować 1-2 minuty. Ostudzić i lekko odcisnąć z wody. Można lekko grillować na patelni grillowej. 

Na patelni rozgrzać oliwę. Szpinak umyć i zblanszować na patelni. Dodać przeciśnięty czosnek i przyprawić. Można złagodzić smak szpinaku odrobiną mleka lub słodkiej śmietanki, ewentualnie naturalnego twarożku. 

Szpinak wyłożyć do naczynia żaroodpornego. Na szpinaku ułożyć kotlety. 

Na patelni rozgrzać oliwę. Cebulkę pokroić w kosteczkę i podsmażyć. Pomidory sparzyć, obrać ze skóry i pokroić w kostkę. Dusić z cebulką bez przykrycia, aby woda lekko odparowała. Dodać płatki chilli, oregano i sól. Zdjąć z palnika po ok. 10 minutach. Dodać pieprz. 

Sos pomidorowy wyłożyć na pomidorki. Mozzarellę pokroić na cienkie plastry i rozłożyć na pomidorach. Zapiekać w 180 stopniach przez ok. 20 minut. 

Poniżej na zdjęciach zobaczycie kolejne kroki.