Ponieważ wiem, że mojemu mężowi zależy na spożyciu odpowiedniej ilości białka, postanowiłam odrobinę zgłębić temat i staram się regularnie wprowadzać pokarmy o wysokiej zawartości białka. Jednym z tego rodzaju pokarmów są orzeszki ziemne, które jak dla mnie są nie tylko zdrowe, ale przede wszystkim bardzo bardzo smaczne :) Wczoraj piekłam chleb i chciałam zrobić jakąś inną pastę niż zwykle, a ponieważ lubię od czasu do czasu zjeść śniadanie na słodko, postanowiłam przygotować krem z orzeszków i daktyli, czyli zupełnie nieprzetworzonych składników i bez zbędnych dodatków. Sami spróbujcie! Ja właśnie zjadłam i od razu chcę się z wami podzielić :)
Składniki:
1/2 szklanki daktyli
3/4 szklanki orzechów ziemnych
ok. 1/2 szklanki gorącego mleka sojowego
2 łyżki lnu
Daktyle zalać gorącym mlekiem i odstawić na 2h. A następnie zmiksować z pozostałymi składnikami. Gotowe :)
Smacznego!
Może dla niektórych będzie to ciekawostką, ale białko nie tylko stanowi budulec dla naszego organizmu, pomagając zachować odpowiednią masę ciała, ale również przy zachowaniu odpowiedniej proporcji spożywanych białek i węglowodanów, dbamy o swoją równowagę hormonalną, która jak większość z nas wie, mocno przekłada się na jakość życia.
czwartek, 5 lutego 2015
wtorek, 3 lutego 2015
Zapiekanka z kaszy gryczanej i tofu
Przyznam, że nie jestem miłośnikiem kaszy gryczanej, ale ze względu na jej wartości odżywcze, postanowiłam wypróbować, czy znajdzie się potrawa, w której smak kaszy będzie zneutralizowany. Udało się :) Moim zdaniem taka zapiekanka smakuje wyśmienicie, jest aromatyczna, można zjeść ją na ciepło i na zimno. Białko zawarte w kaszy gryczanej jest źródłem dużej ilości witamin, a bogactwo żelaza i wapnia sprawiają, że kasza korzystnie wpływa na organizm.
Składniki:
4 ugotowane ziemniaki
100 g suchej kaszy gryczanej
1 duża cebula
2 ząbki czosnku
200 g tofu naturalnego
5-6 łyżki oliwy
3 łyżki mielonego lnu
czosnek niedźwiedzi
czarnuszka
sól himalajska
pieprz czarny świeżo mielony
Kaszę ugotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Tofu potrzeć na małych oczkach. Cebulę pokroić w kosteczkę i poddusić na oliwie. Ziemniaki rozgnieść widelcem. Wszystkie składniki połączyć w misce, dodać przyprawy i wyrobić ręką.
Nałożyć do foremki/foremek i zapiec w piekarniku przez 30 minut w 180 stopniach.
Świetnie smakuje z ulubionym sosem.
Świetnie smakuje z ulubionym sosem.
środa, 28 stycznia 2015
Herbata z imbiru i kurkumy na mleku migdałowym
Dziś chcę podzielić się z wami pomysłem, który kiedyś gdzieś rzucił mi się w oczy w Internecie. Dopiero teraz postanowiłam, że go wypróbuję i zdecydowanie było warto. Herbata smakuje wyśmienicie, pięknie pachnie i cudownie rozgrzewa. Świetnie wzmacnia odporność i ogólne funkcjonowanie organizmu oraz oczyszcza. Wierzcie mi, połączenie kurkumy i imbiru może zdziałać cuda. O kurkumie przygotowuję trochę dłuższy wpis, ale niestety trochę brakuje mi czasu, by go skończyć, więc chcę się podzielić z wami tym cudownym przepisem na jeden z najlepszych napojów, jakie można wypić w chłodne wieczory, a który naprawdę pomoże wam bronić się przed infekcjami. Jako substancji słodzącej możecie użyć miodu, stewii, syropów lub melasy, która zawiera całe mnóstwo żelaza i magnezu, więc dodatkowo wzbogaca wartość odżywczą.
Składniki na jedną porcję:
250 ml mleka roślinnego (ja użyłam migdałowego)
2 łyżeczki kurkumy
kawałek imbiru - ok. 1 cm
1 łyżka melasy
1/4 łyżeczki oleju kokosowego
Mleka zagrzać do temperatury wrzenia i zalać pokrojony imbir. Odstawić na 3-4 minutki. Dodać kurkumę, melasę i olej. Wymieszać. Smacznego!!!!
Składniki na jedną porcję:
250 ml mleka roślinnego (ja użyłam migdałowego)
2 łyżeczki kurkumy
kawałek imbiru - ok. 1 cm
1 łyżka melasy
1/4 łyżeczki oleju kokosowego
Mleka zagrzać do temperatury wrzenia i zalać pokrojony imbir. Odstawić na 3-4 minutki. Dodać kurkumę, melasę i olej. Wymieszać. Smacznego!!!!
niedziela, 18 stycznia 2015
Kluseczki z ziemniaków z kremowym sosem
Nie wiem, czy już o tym wspominałam, ale naprawdę nie lubię, jak marnuje się jedzenie, dlatego staram się wykorzystywać różne składniki na różne sposoby tak, by jeśli coś zostanie z obiadu lub czegoś za dużo mi się ugotuje, mogło powstać coś innego. Szczerze mówiąc, właśnie wtedy powstają różne naprawdę ciekawe i smakowite dania.
Tym razem, ponieważ zostały mi ziemniaki, a miałam ochotę na kluski, stwierdziłam, że spróbuję zrobić kluski z ziemniaków z sosem, jednak w wersji 100% roślinnej. I udało się, a co ciekawe, moim zdaniem było smaczniejsze niż zwykle.
Tym razem, ponieważ zostały mi ziemniaki, a miałam ochotę na kluski, stwierdziłam, że spróbuję zrobić kluski z ziemniaków z sosem, jednak w wersji 100% roślinnej. I udało się, a co ciekawe, moim zdaniem było smaczniejsze niż zwykle.
Porcja na 2 osoby
Składniki na kluski:
1 1/2 szklanki puree z gotowanych ziemniaków
1 szklanka szpinaku
2-3 łyżki mąki ziemniaczanej (w zależności od ziemniaków)
2 kopiate łyżki lnu
czarnuszka
2-3 ząbki czosnku
1 łyżka oliwy
Sos:
1/2 szklanki orzechów nerkowca
2 łyżki płatków drożdżowych
1/2 szklanki mleka migdałowego
sól morska
pieprz czarny świeżo mielony
czosnek
bazylia
1 łyżka nasion chia
Szpinak poddusić na oliwie. Wymieszać z ugotowanymi ziemniakami i resztą składników. Zagnieść i formować kluseczki.
Kluski gotować w wodzie przez ok. 3-4 minuty.
Sos można przygotować nawet dzień wcześniej.
Orzechy nerkowca zalać wodą filtrowaną tak, by przykryć orzechy i zostawić na 2-3h. Następnie zmiksować z pozostałymi składnikami i odstawić na 20-30 minut. Nasiona chia sprawią, iż sos zgęstnieje. Gorące kluski polewać sosem.
Sos świetnie nadaje się do innych potraw: burgerów, sałatek, kanapek, pizzy, itp. Oczywiście można przygotować go w pikantniejszej wersji :)
Szpinak poddusić na oliwie. Wymieszać z ugotowanymi ziemniakami i resztą składników. Zagnieść i formować kluseczki.
Kluski gotować w wodzie przez ok. 3-4 minuty.
Sos można przygotować nawet dzień wcześniej.
Orzechy nerkowca zalać wodą filtrowaną tak, by przykryć orzechy i zostawić na 2-3h. Następnie zmiksować z pozostałymi składnikami i odstawić na 20-30 minut. Nasiona chia sprawią, iż sos zgęstnieje. Gorące kluski polewać sosem.
Sos świetnie nadaje się do innych potraw: burgerów, sałatek, kanapek, pizzy, itp. Oczywiście można przygotować go w pikantniejszej wersji :)
czwartek, 15 stycznia 2015
Ryż z suszonymi prawdziwkami i grzybami Shitake
Dzisiejsza propozycja powstała, bo zastanawiałam się, co tu zrobić z grzybami Shitake małym nakładem pracy...no więc powstał ryż, który aromatem i smakiem naprawdę powala na kolana. Ryż wzbogaciłam też smakiem polskich leśnych suszonych grzybów, więc kompozycja jest naprawdę smakowita. Natomiast, aby zwiększyć ogólną wartość odżywczą dodałam jeszcze len, który po prostu ma tyle korzyści, że najlepiej jeść go tak często, jak to tylko możliwe :)
Składniki:
1 1/2 szklanki brązowego ryżu
2 łyżki grzybów Shitake (połamać na mniejsze kawałki)
2 łyżki suszonych prawdziwków (połamać na mniejsze kawałki)
2 łyżki lnu
1-2 łyżki oliwy z oliwek
sól
pieprz czarny świeżo mielony
szczypta ostrego curry
odrobinka rozmarynu
szczypta suszonego czosnku niedźwiedziego
Ryż gotować w osolonej wodzie z grzybami zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Jeśli trzeba to odlać wodę po ugotowaniu. Dodać przyprawy, oliwę i len. Podawać gorący.
Smacznego!
Składniki:
1 1/2 szklanki brązowego ryżu
2 łyżki grzybów Shitake (połamać na mniejsze kawałki)
2 łyżki suszonych prawdziwków (połamać na mniejsze kawałki)
2 łyżki lnu
1-2 łyżki oliwy z oliwek
sól
pieprz czarny świeżo mielony
szczypta ostrego curry
odrobinka rozmarynu
szczypta suszonego czosnku niedźwiedziego
Ryż gotować w osolonej wodzie z grzybami zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Jeśli trzeba to odlać wodę po ugotowaniu. Dodać przyprawy, oliwę i len. Podawać gorący.
Smacznego!
niedziela, 11 stycznia 2015
Sticky Rice Mango
Dziś prezentuję wam jedną z najlepszych słodkości, jakie w życiu jadłam: tajski deser (lub śniadanie) Sticky Rice Mango. Łatwy i szybki w przygotowaniu, a przede wszystkim tak pyszny, że trudno powstrzymać się przed dokładką :) Zdecydowanie smakuje najlepiej w wydaniu "street food" na ulicach Tajlandii, ale i w domu wspaniale ubogaca chwilę wspomnień i pomaga odpłynąć daleko w ciepłe kraje...
Ważne, by zwrócić uwagę na użycie odpowiedniego rodzaju ryżu: słodki tajski ryż lub tajski ryż jaśminowy. Bardzo polecam, bo naprawdę warto!
Składniki na 2 duże porcje:
1 szklanka tajskiego ryżu jaśminowego
1 dojrzałe mango
2-3 łyżki cukru trzcinowego lub innej substancji słodzącej (syrop ryżowy/klonowy)
szczypta soli
1 puszka mleka kokosowego
woda
Ryż zalać jedną szklanką wody i pozostawić na 60 minut lub na całą noc. Następnie przed ugotowaniem dodać szczyptę soli, cukier, 1/2 szklanki wody i 1/2 szklanki mleka kokosowego. Doprowadzić do wrzenia i gotować częściowo pod przykryciem na małym ogniu przez ok. 15 minut od czasu do czasu mieszając. Zdjąć z palnika i pozostawić po przykryciem na 5 minut.
W tym czasie przygotować sos z pozostałej 1/2 szklanki mleka kokosowego i 1 łyżki cukru trzcinowego. Podgrzać, ale nie zagotowywać.
Mango obrać ze skórki i pokroić na kawałki.
Ryż nakładać do miseczek lub na talerzyki. Polać sosem i dekorować mango.
Pyszności!!!!
Ważne, by zwrócić uwagę na użycie odpowiedniego rodzaju ryżu: słodki tajski ryż lub tajski ryż jaśminowy. Bardzo polecam, bo naprawdę warto!
Składniki na 2 duże porcje:
1 szklanka tajskiego ryżu jaśminowego
1 dojrzałe mango
2-3 łyżki cukru trzcinowego lub innej substancji słodzącej (syrop ryżowy/klonowy)
szczypta soli
1 puszka mleka kokosowego
woda
Ryż zalać jedną szklanką wody i pozostawić na 60 minut lub na całą noc. Następnie przed ugotowaniem dodać szczyptę soli, cukier, 1/2 szklanki wody i 1/2 szklanki mleka kokosowego. Doprowadzić do wrzenia i gotować częściowo pod przykryciem na małym ogniu przez ok. 15 minut od czasu do czasu mieszając. Zdjąć z palnika i pozostawić po przykryciem na 5 minut.
W tym czasie przygotować sos z pozostałej 1/2 szklanki mleka kokosowego i 1 łyżki cukru trzcinowego. Podgrzać, ale nie zagotowywać.
Mango obrać ze skórki i pokroić na kawałki.
Ryż nakładać do miseczek lub na talerzyki. Polać sosem i dekorować mango.
Pyszności!!!!
czwartek, 8 stycznia 2015
Makaron zapiekany z pesto i fetą
Dziś podzielę się z wami pomysłem na danie na większą ilość osób: penne zapiekane z pesto, warzywami i fetą. Szybkie, smakowite i niezwykle aromatyczne. Nie wiem, jak wy, ale ja niespecjalnie lubię gotować dla większej ilości osób, ale w przypadku dań makaronowych, wydaje mi się, że łatwiej jest osiągnąć pożądany efekt. Tym razem również się udało :)
Składniki:
1 opakowanie penne
2 cukinie
400 g świeżego szpinaku
200 g fety
100 g świeżego pesto (dałam dwa pojemniczki pesto z Lidla)
2 kulki mozzarelli
1/3 szklanki oliwy z oliwek
3 ząbki czosnku
sól morska
pieprz kolorowy świeżo mielony
2 łyżki słonecznika
3 łyżki lnu
Makaron ugotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu w osolonej wodzie. Odcedzić i wymieszać z pesto. Oliwę rozgrzać na patelni. Czosnek przecisnąć przez praskę i podsmażyć kilka chwil. Dodać cukinie pokrojoną w grube plastry. Dusić ok. 4 minuty pod przykryciem, a następnie dodać umyte liście świeżego szpinaku. Dusić ok. 2 minuty. Makaron wymieszać z warzywami. Przyprawić. Dodać pokrojoną w kostkę fetę i len. Lekko zamieszać. Wyłożyć do naczynia żaroodpornego, posypać słonecznikiem i poukładać na górze mozzarellę pokrojoną w plasterki.
Zapiekać ok. 20 minut po folią aluminiową, a następnie ok. 5 minut bez folii, by mozzarella przybrała złoty kolor. I gotowe! Smacznego!
Składniki:
1 opakowanie penne
2 cukinie
400 g świeżego szpinaku
200 g fety
100 g świeżego pesto (dałam dwa pojemniczki pesto z Lidla)
2 kulki mozzarelli
1/3 szklanki oliwy z oliwek
3 ząbki czosnku
sól morska
pieprz kolorowy świeżo mielony
2 łyżki słonecznika
3 łyżki lnu
Makaron ugotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu w osolonej wodzie. Odcedzić i wymieszać z pesto. Oliwę rozgrzać na patelni. Czosnek przecisnąć przez praskę i podsmażyć kilka chwil. Dodać cukinie pokrojoną w grube plastry. Dusić ok. 4 minuty pod przykryciem, a następnie dodać umyte liście świeżego szpinaku. Dusić ok. 2 minuty. Makaron wymieszać z warzywami. Przyprawić. Dodać pokrojoną w kostkę fetę i len. Lekko zamieszać. Wyłożyć do naczynia żaroodpornego, posypać słonecznikiem i poukładać na górze mozzarellę pokrojoną w plasterki.
Zapiekać ok. 20 minut po folią aluminiową, a następnie ok. 5 minut bez folii, by mozzarella przybrała złoty kolor. I gotowe! Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)