piątek, 5 lutego 2016

Cannelloni ze szpinakiem i pomidorami

Jakoś tak z braku czasu ostatnio robię same obiady na szybko i powiem szczerze, że naprawdę brakowało mi choć odrobinę wykwintności w kuchni. Natknęłam się ostatnio na bardzo fajny przepis Jamie'go Olivera i postanowiłam się z wami podzielić, bo - co było dla mnie sporym zaskoczeniem - jak na cannelloni danie okazało się dość szybkie, a smakuje wyśmienicie. Pewnie stwierdzicie, że cannelloni ze szpinakiem to nic nadzwyczajnego, ale dodatek gałki muszkatołowej i cytryny sprawiają, że smak potrawy jest dość oryginalny - zdecydowanie nie typowo włoski...




Składniki na ok. 20 cannelloni: 
450 g mrożonego szpinaku
250 g ricotty
sól
pieprz
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
20 cannelloni
1 jajko

Sos: 
1/2 cebuli
3 ząbki czosnku
sok z 1/3 cytryny
oliwa z oliwek
pepperoncino
bazylia
sól
1 puszka krojonych pomidorów lub pomidorków koktajlowych
2 kulki mozzarelli

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni.

Szpinak lekko poddusić w rondelku. Dodać ricottę, jajko, wymieszać i przyprawić. Nadziewać cannelloni. Układać w naczyniu żaroodpornym. 

Na patelni rozgrzać odrobinę oliwy. Cebulę pokroić w kostkę, a czosnek przecisnąć. Poddusić na oliwie do miękkości. Dodać sok z cytryny i pomidory. Poddusić kilka minut i przyprawić. 

Nałożyć na cannelloni. Na górze poukładać plastry mozzarelli. Zapiec ok. 30 minut. 
Pycha!




piątek, 29 stycznia 2016

Pasztet z fasolki mung

Dzisiejsza propozycja to pasztet z fasolki mung, który powstał oczywiście z tego, co było po ręką. Nie planowałam dzielić się z wami tą wizją, ale ponieważ efekt mnie zaskoczył, pomyślałam, że jednak warto. Pasztet umilił mi dzisiejsze śniadanie, ale uważam, że świetnie nadaje się również na obiad. Fasola mung jest bogatym źródłem błonnika, białka i magnezu, więc samych dobrodziejstw, których często brakuje w naszej diecie...no może poza białkiem ;P


Składniki:
2 szklanki fasolki mung
1 szklanka ugotowanych ziemniaków (puree)
1 duża biała cebula
2 ząbki czosnku
3-4 łyżki bułki tartej
2 jajka
sól
pieprz czarny
oregano
kilka szczypt curry
oliwki do dekoracji

Fasolę ugotować (ok. 40 minut), a następnie zmiksować z odrobiną wody. 

Cebulkę pokroić w kostkę i podsmażyć na oliwie. 

Do fasolki dodać ziemniaki, cebulę i resztę składników. Ilość bułki tartej regulować tak, by mikstura nie była ani za sucha, ani za morka. 

Wyłożyć do formy, dekorować oliwkami i piec ok. 35 minut w 180 stopniach. 
Smacznego!

wtorek, 12 stycznia 2016

Zapiekanka z kaszy jaglanej z tofu i bakłażanem

Podzielę się z wami pomysłem, który pojawił się w ostatni piątek. Otóż zastanawiałam, jak inaczej podać kaszę jaglaną, żeby ładnie wyglądała i aby nie była sucha. Najlepsze jest to, że pojawiły się aż dwa pomysły. Oto pierwszy z nich - szybki, zdrowy i pyszny!!!






Składniki:
2 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
gałka muszkatołowa
1 łyżka masła/oleju kokosowego
2 czerwone papryki
1 bakłażan
1 cebula
1.5 szklanki krojonych pomidorów
1 szklanka gotowanej soczewicy
1 kostka wędzonego tofu
2 łyżki oliwy z oliwek
bazylia
2 ząbki czosnku
sól
pieprz czarny świeżo mielony
1 łyżka czerwonego octu winegret
tarta mozzarella

Kaszę ugotować na sypko i lekko osolić. Po ugotowaniu dodać masło i gałkę muszkatołową. Połowę kaszy wyłożyć na dnie naczynia żaroodpornego. 

Cebulę, paprykę i bakłażana poddusić na oliwie, aby lekko zmiękły. Można podlewać wodą lub oliwą. Dodać tofu pokrojone w kostkę i ugotowaną soczewicę. Jeszcze chwilkę dusić. Dodać pomidory. Dusić ok. 2-3 minut. Przyprawić. 

Wyłożyć na kaszę, a następnie przykryć kolejną warstwą kaszy i posypać mozzarellą. 
Zapiekać w piekarniku przez ok. 20 minut w 180 stopni przykryte folią. Odkryć na ostatnie kilka minut, aby ser zrobił się złoty. 

Smacznego!





niedziela, 10 stycznia 2016

Kotleciki z tofu i kaszy jaglanej

Jak pewnie zauważyliście, nieczęsto pojawiają się u mnie przepisy na smażone dania. Nie jestem miłośnikiem smażenia, jednak od czasu do czasu dopada mnie ochota, tym bardziej, że są sałatki/surówki, do których smażony kotlecik pasuje doskonale. 
Dzisiejsza propozycja to kotleciki, którymi zajadaliśmy się w ostatni weekend - w jeden dzień solo, a w drugi dzień z sosem grzybowym. Obie wersje są pyszne i super szybkie, dlatego postanowiłam się z wami podzielić przepisem. 




Składniki: 
2 szklanki kaszy jaglanej
1 kostka tofu czosnkowego
1 duża cebula
3 łyżki oliwy z oliwek
2 ząbki czosnku
1 jajko
2 łyżki czarnego sezamu
2 łyżki płatków drożdżowych
gałka muszkatołowa
odrobinka mielonej kolendry
szczypta curry
bułka tarta
sól
pieprz czarny

Panierka:
2 łyżki mielonych prażonych orzechów ziemnych
2 łyżki bułki tartej

Tofu zetrzeć na tarce, a cebulkę pokroić w kostkę i poddusić na oliwie. Wszystkie składniki połączyć i ewentualnie podsypywać bułką tartą, żeby się kleiły. Formować kotleciki zwilżonymi wodą rękami. Obtaczać w panierce i smażyć. 

Smacznego!



środa, 23 grudnia 2015

Gulasz z bakłażana

Dziś zaprezentuję wam coś, co jest zupełnym daniem z przypadku inspirowanym sycylijskim gulaszem z bakłażanów, ale w znacznie zmodyfikowanej wersji. Na chłodne dni nadaje się doskonale, tym bardziej, że jako danie jednogarnkowe można zjeść go z pieczywem, kaszą, ryżem lub nawet sam w dni, kiedy brakuje nam czasu, lub podać jako dodatek do obiadu jako wersję wege. Mi smakuje bardzo i z pewnością zrobię powtórkę tym bardziej, że jego przygotowanie zupełnie nie sprawia trudności. 




Składniki: 
1 bakłażan
1/2 pora
1 cebula biała
1 łyżka kaparów
200 ml passaty z pomidorów (opcjonalnie: przecier lub świeże pomidory)
1 szklanka ugotowanej soi
5-7 zielonych oliwek
oregano
3-4 łyżki czerwonego octu balsamicznego
2 ząbki czosnku
pieprz czarny
pasta chilli/ostra papryczka
sól

Por i cebulkę zeszklić na oleju. Dodać pokrojone w kostkę bakłażany. Dusić pod przykryciem przez ok. 7 minut. Dodać pasattę i ocet. Dusić kolejne kilka minut. Następnie dodać soję i pozostałe składniki. Przyprawić. 







Ps. Sorry za zdjęcia. Niestety nie są zbyt udane :(

niedziela, 20 grudnia 2015

Kus-kus po marokańsku

Dużo się nasłuchałam i naczytałam na temat kuchni marokańskiej i szczerze powiedziawszy spodziewałam się po niej więcej. Nie mogę powiedzieć, że bardzo się zawiodłam, ale też nie można powiedzieć, że było tam bogactwo smakowitości w wersji wegetariańskiej...Początkowo przyznam szczerze, chodziłam trochę głodna i głód obiadowy musiałam zaspokajać "czym popadnie", na szczęście "co popadnie" było pyszne, bo w Maroku zdecydowanie nie brak francuskich smakowitych wypieków, owoców i naprawdę smacznego pieczywa...Na szczęście w końcu udało się też znaleźć rewelacyjne danie w wersji wege, które dziś wam prezentuję, bo udało mi się wyciągnąć przepis :))) 



Składniki: 
1.5 szklanki kaszy kus-kus
1 szklanka rodzynek
3 białe cebule
oliwa z oliwek/olej
kilka szczypt cynamonu
sól
pieprz czarny 
1 cukinia 
2 marchewki

Sos:
Cebulę obrać i pokroić w kosteczkę. Podsmażyć na oleju. Dodać rodzynki, dusić kilka chwil. Przyprawić cynamonem. 

Kaszę przygotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Lekko przyprawić. 
Marchew obrać ze skóry i pokroić wzdłuż na połówki lub ćwiartki (zależy jaka gruba). Podgotować ok. 7 minut w lekko osolonej wodzie. 
Cukinię pokroić wzdłuż na ćwiartki. 

Marchew i cukinię grillować na patelni grillowej. 

Na talerz nałożyć kaszę. Warzywa rozłożyć w formie stożka, a na górę nałożyć sos. I gotowe!

Ps. Jeśli macie wątpliwości, a pewnie macie, bo ja też bym miała...rodzynki w tym daniu smakują rewelacyjnie!!!! A wcale nie jestem fanem...





piątek, 18 grudnia 2015

Nadziewane papryczki

Jeśli brakuje wam inspiracji na ciekawe, estetyczne, a przede wszystkim smakowite przekąski, a zarazem dekorację stołu, być może moja dzisiejsza propozycja rozwiąże wasz kłopot. Nadziewane papryczki w wersji wegetariańskiej, a nawet wegańskiej zasmakują każdemu, a są naprawdę śliczne!





Składniki: 
6 kolorowych papryczek mini
1 tofu
1 łyżka czerwonego pesto
1 łyżeczka pasty curry czerwonej
6 suszonych pomidorów
2 ząbki czosnku
kilka listków bazylii
kiełki do dekoracji

Papryczki umyć. Każdą owinąć folią i piec w piekarniku przez 20 minut w 180 stopniach. 
Wyjąć z piekarnika, odpakować z folii i wyjąć środki, delikatnie, żeby papryka się nie zniszczyła. 

Składniki nadzienia zmiksować na gładko. Nadziewać. Dekorować kiełkami. Ułożyć na talerzu i opcjonalnie skropić kremem z octu balsamicznego. 
Pycha!